All posts filed under: inspiracje

mieszkanie w Krakowie

KRAKOWSKA BOHEMA

Szaleństwo kolorów i wzorów, a wszystko z nutą egzotyki. To 48 metrowe mieszkanie w Krakowie jest doskonałym przykładam jak można zestawić ze sobą misz-masz wszystkiego po trochu a stworzyć bardzo harmonijny efekt. Charakter przedwojennej kamienicy tworzą tutaj pięknie zachowany parkiet i przeszklone drzwi do między salonem a sypialnią. Projektanci zdecydowali się pomalować drzwi na głęboki morski kolor co dodaj im charakteru i dużo dramatyzmu. Salon utrzymany jest właśnie w tej morskiej, niebieskiej tonacji. Jednak kolor jest wprowadzony tylko przy pomocy mebli i dodatków ponieważ ściany pozostały klasycznie białe. Niebieski jest dywan, niebieskie są zasłony. Obok granatowej kanapy dużo tutaj wyplatanych puf doskonale podkreślających dekadencki charakter. Czy jest coś bardziej dekadenckiego niż młodzi artyści siedzący na podłodze? Do tego jeszcze w stolicy polskiej bohemy, w Krakowie? Dodajmy jednego artystę na hamaku wiszącym w rogu pokoju, a nie powstydził by się tego mieszkania nawet sam Witkacy. Dla odmiany sypialnia utrzymana jest w spokojnej kolorystyce i nie ma tutaj szaleństw. Gdzieś ten krakowski artysta musi przecież wypocząć, prawda? Odsapnąć jednak krakowski artysta może tylko przez chwilę bo w kuchni …

akcesoria do łazienki

AKCESORIA DO MINIMALISTYCZNEJ ŁAZIENKI

Rok temu przygotowywałam się do remontu łazienki. Robiłam plany a potem był miesiąc chaosu i bałaganu. Skończoną łazienkę pokazywałam tutaj. Oczywiście najlepszym momentem we wszystkich remontach jest ich koniec i dopieszczanie szczegółów – kupowanie dodatków, ustawianie w szafkach i dekorowanie. W minimalistycznej łazience nie ma zbyt dużo dodatków. Zobaczcie co ja wybrałam do swojej. Zaplanowałam łazienkę w taki sposób, żeby jak najmniej rzeczy stało na wierzchu. Nie ma otwartych półek i schowków. Wszystkie kosmetyki i przybory toaletowe zamknięte są w szafkach.   Po roku nadal jestem bardzo zadowolona z takiego rozwiązania. Nie miałam problemu ze zmieszczeniem wszystkiego w szafkach i nawet nadal mam dwie półki wolne. W szufladach też nie ma ścisku.  Jedyna otwarta półka jest nad toaletą, powstała po zabudowaniu zbiornika. Tutaj idealnie wpasowały się trzy szklane pudełka od Agnetha Home – trzymam w nich mydła, kule do kąpieli, płatki kosmetyczne a w najmniejszym patyczki do uszu. Pudełka doskonale pasują do minimalistycznego charakteru łazienki oraz się bardzo praktyczne. Bardzo nie lubię wiszących woreczków z płatkami kosmetycznymi i cieszę się, że udało mi się znaleźć alternatywne …

romatyczna altana

ROMANTYCZNA ALTANA OGRODOWA

Obowiązkowym elementem angielskiego ogrodu jest shed, czyli po naszemu altana. Najczęsciej owa altana to po prostu smutna, obrapana drewniana szopa upchnięta w najdalszym kącie ogrodu. Tutaj trzyma się ogrodowe narzędzia i całe góry niepotrzebnych gratów. Czasem jednak altana staje się dodatkowym pokojem, stylowym miejscem gdzie można poczytać książkę i rozkoszować się zimnym kompotem z rabarbaru. Taką właśnie stylową altanę mają u siebie Jeska i Dean mieszkający na południowo-wschodnim wybrzeżu Anglii. Jeska prowadzi bardzo popularnego bloga Lobster and Swan, a razem z Dean’em stworzyli także świetny sklep internetowy The Future Kept. Do tego robią świetne zdjęcia – wszystkie zdjęcia na blogu, na stronie sklepu i na ich kontach Instagramowych (oraz tutaj ) są robione przez nich. W ich obiektywach świat staje się dziki i zaczarowany. Nic dziwnego, że mają taką ilość obserwujących! Jeska na blood dokumentowała proces powstawania swojego ‘tea shed’, czyli altany w której można raczyć się herbatą. Zaczęli od pozbycia się starej szopy i uprzątnięciem miejsca w ogrodzie. Następnie nowa altanka przyjechała w częściach –  to bardzo popularny sposób kupowania tego typu ogrodowych budynków. Wybiera …

planowanie kuchni

PLANOWANIE KUCHNI – MOJE BŁĘDY

Kuchnia była pierwszym pomieszczeniem które kiedykolwiek sama zaprojektowałam i urządziłam. Zmusiła mnie do tego sytuacja – chcieliśmy się jak najszybciej wprowadzić do naszego nowo kupionego domu, a kuchni tam nie było. To znaczy było pomieszczenie w którym stał brudny zlew, jedna szafka i wisiały jakieś resztki brązowych kafli. Moje wcześniejsze doświadczenie dekoratorskie ograniczało się do malowania ścian i przestawiania mebli w wynajmowanym pokoju i muszę przyznać, że nawet jeśli niezmiernie cieszyłam się na myśl zaprojektowania swojej własnej kuchni, to jednak ta napawało mnie to strachem. Czy będę potrafiła? Czy wszystko się uda? Czy kuchnia będzie mi się podobała? Czy będzie funkcjonalna? Od raze muszę zaznaczyć, że budżet miałam dość ograniczony. Marzyły mi się szafki z litego drewna w stylu shaker, duża gazowa kuchenka i piękne kafle na ścianach. Realia były takie, że mogłam sobie pozwolić tylko na kuchnie z IKEA. Nie rozpaczałam jednak zbytnio z tego powodu, bo przecież kuchnie IKEA mi się podobały i podobają nadal. Do tego można skorzystać na ich stronie z bardzo fajnego programiku do planowania kuchni- nie tylko zrobimy profesjonalny …

ciemne drewno

CIEMNE DREWNO, SZARY I LATA 70′

Recepta na piękne wnętrze? Ciemniejsze odcienie szarości, ciemne drewno plus różnorodność tekstur: len, welwet, skóra, metal. Nawet ściany w łazience wyglądają jakby było wykonane z czegoś miękkiego i miłego w dotyku. Kuchnia z tekowego drewna nawiązuje kolorem do lat 70, ale proste minimalistyczne fronty są zdecydowanie nowoczesne. W zestawieniu z parkietem w takim samym kolorze wygląda rewelacyjnie. Ten ciemny kolor to nie jedyne nawiązanie do lat 70 w tym mieszkaniu. Lampa w sypialni to Parentesi zaprojektowana w 1971 przez Pio Manzu. Natomiast piękna modernistyczna lampa na pokoju dziennym to Taccia projektu braci Achille & Pier Giacomo Castiglioni. Moją uwagę zwrócił też zupełny brak roślin i zieleni w tym wnętrzu. Czyżby ten trend już przeminął? Photos from Per Jansson

trendy w urządzaniu kuchni

NOWE TRENDY W URZĄDZANIU KUCHNI

Jeszcze nie tak dawno w kuchni rządziła biel i czerń. Stawialiśmy na ostre kontrasty a biel była lekarstwem na ponure, zmęczone wnętrza. Teraz ze świecą szukać białych kuchni w najpopularniejszych wnętrzarskich czasopismach, czy na kształtujących trendy blogach. Zniknęły także dodatki w geometryczne wzory, nie ma desek do krojenia w kształcie chmurek i domków. Zniknęły pastelowe kubki i talerze w misiowe mordki.Na topie są teraz ciemniejsze fronty szafek: szary, ciemne drewno, zielony, nawet czarny. Bez połysku, obowiązkowo matowy lub z naturalną fakturą drewna. Zamiast kontrastów mamy harmonię – do ciemnych szafek dobieramy ciemne uchwyty, ciemne zlewy i ciemne krany. Kuchnia często podzielona jest na dwie strefy: tam gdzie toczy się cała akcja, oraz miejsce na przechowywanie zapasów i sprzętów. Nad roboczym blatem, nad zlewem i kuchenką, zamiast szafek wieszamy lampy. Szafki przeznaczone do przechowywania często zapełniają całą ścianę, od podłogi do sufitu. Nowoczesne rozwiązania pozwalają zróżnicować wnętrze szafek i idealnie dostosować do swoich potrzeb  –  znajdzie się miejsce na słoiki, przyprawy, naczyni i na rożne kuchenne sprzęty. Nic nie stoi na blacie, wszystko jest schowane. Zabudowane są …

ZAINSPIRUJ SIĘ

Kolory dobrane na zasadzie dopełnienia, a nie kontrastów. Minimalna ilość mebli. Piękne lampy. Stylistka Sarah Widman przeistoczyła to małe mieszkanie w Göteborgu w istne dzieło sztuki. Jest tutaj bardzo dostojnie i elegancko. Jest tutaj też masa rozwiązań i inspiracji, które możemy zastosować w swoich czterech kątach.Jak jednak takie zdjęcia mogą nas inspirować? Często mylimy inspirowanie się czymś ze zwykłym kopiowaniem. Pokazujemy u fryzjera zdjęci pięknej kobiety z piękną fryzurą wycięte z kolorowego magazynu i mówimy “Proszę mnie tak obciąć!’. Oglądamy zdjęcie pięknie urządzonego salonu i za chwilę w koszyku zakupowym lądują wypatrzone tam produkty. Takie działanie zwykle kończy się niemiłą katastrofą zwaną rozczarowaniem. W wmarzonej fryzurze wyglądamy jak przysłowiowe pół dupy zza krzaka, a sofa z żurnala okazała się strasznie wielka i zagraciła nam cały pokój. Nawet jeśli nam się poszczęści i wszystko będzie ładnie pasowało i wyglądało dokładnie tak jak na zdjęciu, to narażamy się na efekt Tylera Durdena. Jak zatem czerpać inspirację i wprowadzać podpatrzone pomysły do naszych domów? Jedna rada: patrz na całość. Aktorka na zdjęciu w kolorowym magazynie wygląda pięknie, ponieważ jej fryzura i makijaż zostały …

NOWY TREND: COKÓŁ

Prosty sześcian na którym ustawimy rośliny doniczkowe, figurki czy świeczniki już niedługo zawita do naszych domów. Na razie powoli i nieśmiało zaczął pojawiać się na Pinterestowych inspiracjach, ale już niedługo będzie także w twoim domu. Takie mam przeczucia. Cokół to łatwy projekt DYI, a do tego na prawdę fajny pomysł na dekorację. Jak zawsze genialność tkwi w prostocie. Bardzo podoba mi się ten zrobiony z płyty pilśniowej pomalowanej na szaro. Świetnie by też wyglądał pomalowany na czarno, prawda? U mnie co prawda będzie siedział na nim kot i już żadnej roślinki tam nie postawię. Photos from Pinterest and The Design Chaser

PIĘKNE MIESZKANIE I IDEALNA JADALNIA

Miałam sobie zrobić wolne od internetów aż do nowego roku, ale TO mieszkanie muszę wam pokazać! A szczególnie jadalnię – to jest idealna jadalnia! Marzy mi się dokładnie taki stół, krzesła, obrus i galeria na ścianie. Może krzesła nie muszą być identyczne, ważne jednak by były czarne. Duży stół przykryty lnianym obrusem w pięknym kolorze. Nie byłam najpierw przekonana co do tych surowych lampek nad stołem, ale po przemyśleniu sprawy stwierdziłam że bardzo tutaj pasują. Przez swoją przekorność pasują. Jedyne co bym tutaj zmieniła, to okrągłe lustro. Samo w sobie jest ładne, ale nie pasuje mi do reszty wnętrza. A może po prostu za dużo już wszystkiego na ścianach? Lustro precz i ścianę zostawić golusieńką. Nie tylko jadalnia w tym mieszkaniu jest pięknie urządzona. Kuchnia z kraciastą podłogą ma trochę rustykalnego pazura, sypialnia cieszy dodatkami znalezionymi w sklepie ze starociami (ta rama/lustro stojące na biurku!), a w salonie czeka wygodna sofa. No i ostatnio bardzo modne dzienne łóżko – trochę zbędny mebel moim zdaniem, niemniej bardzo stylowy. Wzdycham sobie do tej jadalni. Może w przyszłym roku …

H&M HOME 2017

H&M Home zyskał wielbicieli od momentu pojawienia się na rynku. Nic dziwnego, oferują bowiem niedrogie a zarazem stylowe i modne dodatki do wnętrz. Obserwuje tą markę od samego początku i z zachwytem patrzę jak idealnie wpasowali się w lukę na rynku – sieciówkowa taniocha którą z powodzeniem udaje dizajn z wyższej półki. Oczywiście z bliska już nie jest tak różowo bo widać tanie materiały, czasem słabe wykonanie no i oczywiście wszystko produkowane jest w krajach o raczej wątpliwiej reputacji jeśli chodzi o przestrzeganie praw pracowników. Niemniej jednak H&M Home bardzo się stara i można znaleźć u nich nawet fajne perełki. Lniana pościel w przystępnej cenie, lniane poduszki, kosze z trawy, czy drewniane pudełka.Podoba mi się także, że nie hołdują jarmarcznym gustom i wzorce czerpią raczej z wyższej półki. Szczególnie widać to na właśnie udostępnionych zdjęciach kolekcji na rok 2017. Dodatki z H&M Home sąsiadują tutaj z takimi klasykami jak krzesło Beetle czy fotel Stay . Wszystko utrzymane jest w eleganckim, klasycznym stylu. Kolor w przyszłym sezonie nie będą niespodziankę bo wszystkie znaki na niebie i ziemi już od dawna wskazywały, …

ŚPIEWAJ MI O SKANDYNAWII

Czasem trafiają się takie wnętrza, że nie mogę się na nie napatrzeć. Dopada mnie wtedy envius horribilis i toczy mnie robak zazdrośnik. Nie polecam. Oprócz robaka, objawem tej przypadłości jest także niechęć do własnych czterech kątów. W moim przypadku jest to niechęć do mojego pokoju dziennego – tego, gdzie stoi sofa i gdzie spędzam najwięcej czasu.Chciałaby, mieszkać tak jak Johanne, autorka bloga My Scandinavian Love Song. Najbardziej w jej mieszkaniu podobają mi się kolory, te wszystkie odcienie ziemi i szarości. Meble to w większości klasyki designu, piękne i proste w swojej formie. Nawet nieliczne dodatki są tutaj idealnie dobrane. Widzicie tą kolekcję szkła? Te wszystkie wazoniki i buteleczki o pięknych, prostych kształtach? Piękne. Chciałabym żeby u mnie też było tak harmonijnie. Żeby nie było kontrastów, ani żadnych wzorów. Żebym mogła usiąść na kanapie i z satysfakcją patrzeć na otaczającą mnie przestrzeń. A nie ciągle myśleć, że tapetę trzeba zmienić, przemalować, nowy pokrowiec na sofę uszyć, szafkę pod telewizor zmienić, czy wreszcie kupić nową lampę stojącą i wyrzucić tą połamaną… Może kiedyś będę zachwycać się tak …

NAJLEPSZE PROJEKTY DIY DO DOMU

Do It Yourself, czyli popularne DIY to najczęściej tandeta. Proces kreatywny może i jest na plus, ale efekty są słabe. Jak bowiem inaczej można nazwać stojaki na telefon z pozostałości po rolce papieru toaletowego, albo wieńce na drzwi z korków od wina? Tandeta, która za dwa dni wyląduje w koszu. Nie dość że brzydkie, to jeszcze zupełnie zbęde. Czasem jednak zdarzają się na prawdę zjawiskowe projekty. Ostatnio największe wrażenie zrobiły na mnie te cztery: Stolik kubik z luster – Design and Form Miłośnicy pięknych wnętrz pewno natknęli się na stoliki Slit od HAY. Najpierw były kolorowe, potem ukazały się też wersje złote i lustrzane. Piękne, ale drogie. Dlaczego więc nie zrobić swojej wersji? Bardzo łatwe do wykonania a efekt jest cudny. Piękny dodatek do sypialni albo jako mały, dekoracyjny stolik do salonu. Instrukcję i więcej zdjęć można znaleźć tutaj. Pojemniki do przechowywania – Wonderwood Zwykłe słoiki i puszki nabrały iście loftowego klimatu przy pomocy naklejek z napisami. Klucz do sukcesu to super dobrana czcionka – stara, dobra maszyna do pisania. Świetny sposób na pojemniczki do trzymania …

CZY MOŻNA MIESZKAĆ W KOŚCIELE?

Oczywiście, że można zamieszkać w kościele. Przecież to budynek jak każdy inny. Oczywiście odradzałabym wprowadzenie się do kościoła, który cały czas pełni swoją funkcję i odbywają się w nim msze, ksiądz śpiewa a wierni klęczą. W sumie to nie bardzo wiem co się robi w kościele, ale właśnie tak sobie to wyobrażam. Ach, czasem jeszcze odbywają się koncerty. Kiedyś byłam w Szczecińskiej Katedrze na Requiem Mozarta – było fantastycznie. Koło Trafalgar Square w Londynie jest kościół St Martin in the Fields i tam też odbywają się fantastyczne koncerty, na przykład jazzowe. Czasem jednak kościół przestaje pełnić swoją pierwotną funkcję. W UK ludzie nie są zbyt religijni, do kościoła chodzą nieliczni. Owieczki przeszły na ‘dark side’, pasterz przeniósł się gdzie indziej a budynek pozostał. Dlaczego więc w nim nie zamieszkać? Może praktyczne to nie jest: trudno ogrzać, dziwna akustyka, no i może być nawiedzony. Nie wiem dlaczego, ale zawsze jakoś mi się wydaję, że w kościołach są duchy. Może dlatego, że zwykle są to bardzo stare budynki? Byłam już kościele przerobionym na nocny klub i na …

NIEBIESKIE DODATKI

Najbardziej w tej malutkiej kawalerce urzekły mnie niebieskie dodatki. Niby typowe skandynawskie wnętrze, ale te niebieskości nadają oryginalności. Len i aksamit są z nami już któryś sezon, ale dopiero tej jesieni pojawiły się w ciemniejszych kolorach. Niebieski i granatowy nie są chyba najbardziej popularne, ale dość często przewijają się ostatnio we wnętrzarskich inspiracjach. Pięknie pasują do obowiązkowej bieli i modnych szarości. W zestawieniu z drewnem, rattanem i innymi naturalnymi materiałami stwarzają taki trochę rustykalny klimat. Ale nie rustykalny z rozumieniu sielskiej wsi. To raczej klimat starego, kamiennego domu na skalistym wybrzeżu Szkocji, czy białego domu na greckiej wyspie. Stylistka pięknie też dobrał naczynia wyeksponowane na kuchennej półce. Chociaż ten różowy kubek jakiś podejrzany jest, nie wiem czy mi się podoba. Dobrze też nie ma tutaj już tak bardzo oklepanych czarno-białych zdjęć na ścianach, cytatów z Warhola czy innych kartograficznych wygibasów. Dobry dekorator styl i modę tworzy, a nie za nią podąża. Chciałabym potrafić tak wizjonersko aranżować swój dom. Pięknie! Photos from Fantastic Frank

DELIKATY MINIMALIZM

Pomału pozbywam się z domu wszelkich wzorów. Wzorzyste tapety, poduszki, koce czy ręczniki  – zdecydowałam, że nie ma na to miejsca u mnie w domu. Zwykle były to zakupy dyktowane chwilową zachcianką i sezonową modą. Szybko mi się nudziły i stwarzały wizualny chaos. Już nie tylko chcę mieć mało. Chcę także aby ta niewielka ilość rzeczy była takim samym stylu, żeby tworzyła estetyczną spójność. Nie chcę też kontrastów. Biało-czarne wnętrza są….za sterylne. Delikatny minimalizm to moja najnowsza fascynacja. Wnętrza w delikatnych, naturalnych kolorach – najlepiej w różnych odcieniach tego samego koloru. Wszystko ma się uzupełniać i współgrać. Jeśli biel, to złamana szarością lub delikatnym brązem. Jeśli czarny, to bardzo matowy i taki trochę poszarzały. Dużo w takich wnętrzach jest też tkanin, czy to zasłony do samej podłogi, czy też ciepłe i miękkie koce. Ma być przytulnie. Przecież mamy już jesień, prawda?

dobry styl

OSWAJAMY DOBRY STYL: OD ZDJĘCIA DO REALIZACJI

Często nie robisz rzeczy tylko dlatego, że wydają ci się one niedostępne, dlatego że są drogie i trudne do realizacji. Z tego właśnie powodu ludzie jedzą niezdrowe jedzenie, nie podróżują oraz brzydko mieszkają. Bo rzucają sobie mentalne kłody pod nogi. Bo myślą, że dobry styl jest drogi. A  jest taka jak w staropolskim powiedzeniu: dla chcącego nic trudnego. Widzisz zdjęcie pięknego wnętrza i sobie wzdychasz: ach jaka szkoda, że ja nie mogę tak mieć w domu. Bo lampa dizajnerska i super droga, dywan pewno wełna za milion a regał pozłacany… To wszystko prawda, tylko że nie masz odwzorowywać. Masz się tym inspirować. Dobry styl nie musi wiązać się z ogromnymi wydatkami. Szukaj podobnych, ale tańszych przedmiotów. Zastanów się jak uzyskać podobny klimat. Czasem wystarczy coś przemalować, np. stary drewniany regał na książki stanie się super modnym loftowym meblem gdy pomalujemy go na czarno i zdejmiemy z niego trochę gratów i durnostojek. Na tym zdjęciu jest lampa AJ za £550, dywan Beni Qurain za pewno podobną kwotę oraz stolik HAY za £120. Jednak nie trzeba kupować dokładnie tych przedmiotów żeby …

loft kolasinski modern flat // allspice design

KAMIENICA NA SKRAJU PARKU

FANTAZJA Jak już będę miała ten pierwszy milion to przeprowadzę się Szczecina i zamieszkam w kamienicy na skraju parku.  Będę nosić tylko czarne ubrania, pić flat white w hipsterskich knajpach a na kolację będę jeść pomidory i pić czerwone wino. Kupię sobie gramofon i ASAP Rockiego na winylach. Na weekendy będę jeździć do Berlina żeby fotografować graffiti zwane także street artem. I będę wiedzieć wszystko o retro lampach i meblach robionych w latach 70′ przez nikomu nie znanych polskich projektantów. Nawet ten dywan zostawię taki czerwony – przynajmniej rozlanego wina nie będzie widać. SUBIEKTYWIZM Kolejny projekt zrealizowany przez Loft Kolasiński. Jak zawsze stylowo i w ich, dość charakterystycznym, stylu. W tym projekcie najbardziej podobają mi się lampy, szczególnie ta złota w salonie. Czyż nie wygląda jak retro UFO? Te fotele-zydle chyba mnie nigdy do siebie nie przekonają. Może i wyglądają super, ale nikt mi nie wmówi że na tym się wygodnie siedzi. U moich dziadków w domu były takie i siedziało się na nich tylko za karę. Poza tym nawet podoba mi się jak nadano charakteru …

summer

LATO W DOMU

Śni mi się lazurowe morze. Fale rytmicznie uderzają o brzeg, mokry piasek przelewa się pod stopami. Nic konkretnego się w tym śnie nie dzieje. Czasem patrzę prosto w słońce i mrużąc oczy widzę cień swoich rzęs. Czas miała tkanina powiewa na tle błękitnego nieba. Tak chyba muszą śnić zwierzęta, tylko obrazami, bez słów i myśli. Chciałabym ten letni sen przenieść w codzienności i dlatego szukam prostoty, światła i ciepłych kształtów. Takich okrągłych, pasujących do ręki. Albo miłych w dotyku, chłodnych jak kamień znaleziony na plaży. Chciałabym pisać o lampie, że kształt ma obły ale betonowe detale nadają jej loftowego pazura. Że moje lato ma coś z Bauhausa, ale takiego nawróconego na buddyzm Zen. Potrafię jednak tylko pisać obrazami, opisywać doniczkę jak kamyk znaleziony na plaży – że jest chłodna i gładka w dotyku. A torba na zakupy plącze się niczym liany wokół czerwonych jabłek i ostatnich już w tym roku truskawek. Stojącym na moim stoliku nocnym  złote, okrągłe pudełeczko zamienia się w świetlistą kulę. Słońce ślizga się promykami po obłym kształcie. Ile radości w takich drobnych przedmiotach. …

skandynawskie mieszkanie

PO PROSTU ŁADNE MIESZKANIE

Jedno z bardziej uniwersalnych i ponadczasowych zestawiem w histori dekorowania domu:  biel i drewno. Chyba też jedno z moich ulubionych zestawiem. Nigdy mi się nie nudzi, jest łatwe do osiągnięcia i zawsze wygląda stylowo. Ktoś powie: łeee kolejne skandynawskie mieszkanie. Ja mówię: po prostu ładne mieszkanie. Ładne mieszkanie musi mieć obowiązkowo drewniane podłogi i białe ściany. Żadne tam panele i inne wykładziny, po prostu drewno. Nawet jeśli pomalowane na biało lub czarno. Białe ściany też nigdy się nie nudzą. Takie white cube jest idalne do eksponowania ciekawych elementów wystroju, jest doskonałym tłem dla naszych mebli czy grafik. Tak jak w tym prezentowanym mieszkaniu. Wszystko jest tutaj takie proste i pasujące do siebie. Można by powiedzieć, że graficzne, że jak wyprodukowane na zajęciach z rysunku technicznego. Jednak nie geometryczne w brutalnym (patrz: brutalizm)sensie tego słowa. Skandynawskie mieszkania właśnie idealnie łączą w sobie prostotę z wyszukanym artyzmem. Czy jednak nie jest to może perfekcja do przesady? Nawet książki są kolorystycznie dobrane. Tak, wiem, że jest to stylizacja. Ale przecież właśnie z takich wystudiowanych zdjeć większość z nas …

BIAŁE MIESZKANIE

Czasem wszystko zapętla się jak precel. Życie zawiązuje się na supeł. Nie widać wyjścia, nie można znaleźć rozwiązania, nie wiadomo jak sytuację poprawić. Żeby problematyczny węzeł rozplątać trzeba wszystko rozłożyć na czynniki pierwsze i szukać przyczyny, początku. Dla mnie punktem wyjścia zawsze jest spokój. Nie potrafię racjonalnie myśleć gdy otacza mnie chaos i staję się nerwowa, zła, rozdrażniona. Takie też były ostatnie trzy tygodnie i w całym tym remontowo-kryzysowym bajzlu nie potrafiłam się skupić na niczym. Potrafiłam tylko bezmyślnie klikać w internety i nawarstwiać i tak już nawarstwione problemy. Po trzech tygodniach chaosu mam ochotę na ascezę i tak zwany ‘święty spokój’. Chyba właśnie dlatego to białe mieszkanie tak mi przypadło do gustu. Bo są w nim tylko piękne przedmioty, bo jest ich niewiele, bo biel może mieć tyle pięknych odcieni. Bo jest takie idealne, stylowe, przemyślane i z pomysłem. Zupełnie nie takie jak te minione tygodnie. Photos from Entrance Makleri

SZARA KUCHNIA

Remont kuchni i wymiana szafek to bardzo duże przedsięwzięcie. Zwykle zatem robimy to raz, góra dwa razy w życiu. Jaką kuchnię sobie wybierzemy, z taką potem musimy żyć przez długie lata. Na jaką zatem się zdecydować? Na pewno na nic drastycznie dziwnego lub nietypowego. Była moda na kuchnie czerwone, czy na bary z wieszakami na kieliszki. Teraz często widzę, że przeciętny zjadacz chleba z dużym budżetem lubuje się w światełkach ledowych pod oraz nad szafkami, foto-tapetami za szkłem czy wielkimi lodówkami w stylu amerykańskim.  To wszystko minie i za parę lat będzie wydawało się tak samo obciachowe jak meblościanki czy kolor ‘magnolia’ na ścianach. Istnieje też duże prawdopodobieństwo, że nam także przestanie się taka wymyślna kuchnia podobać. Jakie jest zatem rozwiązanie? Postawmy na prostotę. Szaleć można przy wyborze dodatków, ale meble, ściany i podłoga powinny być ponadczasowe. Co to oznacza? Zwykle po prostu spokojną, stonowaną paletę barw i proste formy i kształty. I wbrew pozorom nie oznacza to ograniczenia się do jednego koloru i jednego stylu. Mamy do wyboru cały ogrom możliwości! Oczywiście jako pierwsza przychodzi …

CZY CZUJESZ MIĘTĘ?

Jaka jest główna zasada dekorowania wnętrz? Bazę rób neutralną ponieważ jest ją trudno zmienić. Charakter i styl nadawaj dodatkami. To mieszkanie jest wzorcowym przykładam zastosowania tej zasady: jasna, drewniana podłoga i białe ściany. Z jakiegoś powodu jednak czujesz do tego miejsca miętę, prawda? Czyżby to miętowe dodatki tak na Ciebie wpływały? Jakoś tutaj miło, przytulnie i… po prostu ładnie. Stylowo. A to wszystko za sprawą dodatków. Tutaj są to miętowe dodatki i kolor ten przewija się w każdym pomieszczeniu. Chyba najbardziej rzucająca się w oczy jest kanapa. Jest miętowy pled i miętowe kartony. Patrz dalej. Widzisz butelki, toster, plakat na ścianie? A teraz wyobraź sobie gdyby to wszystko było na przykład różowe. Też pięknie, prawda? Tylku już zupełnie inny klimat. To jest właśnie magia budowanie charakteru wnętrza dodatkami – bardzo szybko i łatwo można ten charakter zmienić. Nie tylko kolor jednak mnie tutaj urzeka. Marmurowy stolik jest na mojej liście westchnień już od dawna. Ekspres do kawy. Świeczniki Menu na ścianie. Dywan. Półka String. No i kanapa – duża, wygodna, zachęcająca do lenistwa. Lubię takie …

DWA STOLIKI KAWOWE

Stolik kawowy to taka trochę śmieszna nazwa. No dobra, chyba tylko mnie śmieszy. Jakoś za każdym razem jak ktoś mówi ‘stolik kawowy’ to wyobrażam sobie wielki dom jakiegoś lorda czy innego barona. Rodzina lorda zaprosiła na obiad znajomych z posiadłości nieopodal. Towarzystwo siedzi przy ogromnym stole w jeszcze większej jadalni i konsumuje to swoje przepiórki i zupę szparagową. Po skończonym posiłku pani lordowa zaprasza wszystkich ‘na salony’. Tutaj w roli głównej jest kominek, okna wychodzące na ogród oraz wielkie fotele. Przy fotelach stoją niewielkie stoliczki na które służba ustawia imbryczki z herbatą, filiżanki z parującą kawą i małe talerzyki z ciasteczkami. Te stoliczki to właśnie owe ‘stoliki kawowe’. Wytwornie, prawda? W naszych domach ‘salony’ to raczej jeden średniech rozmiarów pokój z kanapą, telewizorem i stolikiem kawowym oczywiście. Zwykle padamy na kanapę umęczeni po pracy a na stolik ląduje kubek herbaty, odgrzane resztki z wczorajszego obiadu, pilot od telewizora i niedoczytane tygodniki z zeszłego tygodnia. Czasem jakaś książka, choć podobno ponad 60% polaków książek nie czyta. Może mają w domu jakieś książki dekoracyjne? Teraz taka moda …

SKANDYNAWSKIE MIESZKANIE W KRATKĘ

Moda na geometryczne formy i wzory trzyma się mocno.  Zmieniła się tylko trochę kolorystyka – od bieli i jaskrawych lub pastelowych dodatków przeszliśmy to bardziej stonowanej i zdecydowanie ciemniejszej kolorystyki. Pojawia się też więcej drewna i innych naturalnych czy też surowych materiałów takich jak marmur i beton. Kolory są utrzymane w jednej tonacji, zazwyczaj przygaszonej i ciemnej. Czarny, grafitowy, szary. Brązowy, beżowy, jasne drewno. W tym mieszkaniu w Sztokholmie bardzo podobają mi się tapety. Jakby kartki wyrwane z zeszytu w kratkę, z bloku milimetrowego. Wszystko tutaj jest bardzo geometryczne, tak jakby narysowane w notatniku grafika lub projektanta mebli. Trochę czuć ducha Bauhausa, trochę brutalizmu. Stare ubrane w nowe szata. Taki powiew świeżości.                                                                                                              Photos from Fantastic Frank

ZIELONO MI

W tym roku modne są wnętrza utrzymane w jednolitej kolorystyce. Ściany, meble i dodatki są w rożnych odcieniach tego samego koloru, zwykle dość ciemnego koloru. To zielone mieszkanie doskonale pokazuje ten trend. Drewno i naturalne materiały są tutaj tylko dodatkami, główną rolę gra kolor. Zielony spektakularnie wkroczył do wnętrzarskiego świata w tym roku i myślę, że zostanie z nami na dłużej. Wiosenne kolekcje pełne są leśnych i liściastych inspiracji a kolor zielony występuje na wszystkim i we wszystkich odcieniach. Aż się chce przemalować ścianę lub dwie we własnych czterech kątach, prawda? Photos from Coco Lapine Design