All posts filed under: design

northern lightning

NORTHERN LIGHTING, CZYLI ŚWIATŁA PÓŁNOCY

Lampa to bardzo wdzięczny temat do projektowania – jest tyle możliwości! Dobrze dobrane lampy, nie tylko ze względu na rodzaj dawanego światła, ale także ze względu na swój wygląd, są doskonałym elementem dekoracyjnym i mogą nadać charakter całemu wnętrzu. Jednak lampa ma nie tylko dekorować, musi być także praktyczna. Dlatego lampy od norweskiej firmy Northern Lighting są idealne – spełniają oba te warunki. Szczególnie lampy z serii ‘Black’ zaprojektowane przez fińskiego projektanta Aleksi Peltonena. Dostępna jest w dwóch wariantach: stojąca oraz mocowana do ściany. Wykonana z metalu, ale sprawia wrażenie niezmiernie lekkiej. Te wszystkie załamania, przekładnie i dźwignie nadają jej industrialnego charakteru, ale jednocześnie jest subtelna i delikatna. Ten projekt wygrał w tym roku Northern Lighting Design Award 2017 i nie ma w tym nic dziwnego – doskonale wpisuje się w filozofię tej marki. Northern Lighting łączy funkcjonalność z luksusem. Ich lampy są piękne, taktowne i doskonale wykonują swoje zadanie. Lampka na biurko ma pojemnik na długopisy, lampa stołowa wykonana z dymnego szkła daje piękne, subtelne światło. Ponadczasowy styl dla każdego domu, nie tylko dla fanów …

trendy w urządzaniu kuchni

NOWE TRENDY W URZĄDZANIU KUCHNI

Jeszcze nie tak dawno w kuchni rządziła biel i czerń. Stawialiśmy na ostre kontrasty a biel była lekarstwem na ponure, zmęczone wnętrza. Teraz ze świecą szukać białych kuchni w najpopularniejszych wnętrzarskich czasopismach, czy na kształtujących trendy blogach. Zniknęły także dodatki w geometryczne wzory, nie ma desek do krojenia w kształcie chmurek i domków. Zniknęły pastelowe kubki i talerze w misiowe mordki.Na topie są teraz ciemniejsze fronty szafek: szary, ciemne drewno, zielony, nawet czarny. Bez połysku, obowiązkowo matowy lub z naturalną fakturą drewna. Zamiast kontrastów mamy harmonię – do ciemnych szafek dobieramy ciemne uchwyty, ciemne zlewy i ciemne krany. Kuchnia często podzielona jest na dwie strefy: tam gdzie toczy się cała akcja, oraz miejsce na przechowywanie zapasów i sprzętów. Nad roboczym blatem, nad zlewem i kuchenką, zamiast szafek wieszamy lampy. Szafki przeznaczone do przechowywania często zapełniają całą ścianę, od podłogi do sufitu. Nowoczesne rozwiązania pozwalają zróżnicować wnętrze szafek i idealnie dostosować do swoich potrzeb  –  znajdzie się miejsce na słoiki, przyprawy, naczyni i na rożne kuchenne sprzęty. Nic nie stoi na blacie, wszystko jest schowane. Zabudowane są …

plakaty atelier cph

NOWY TREND, NOWE PLAKATY THE POSTER CLUB X ATELIER CPH

Gdy po raz pierwszy zobaczyłam te zdjęcia w głowie pojawiły mi się dwie myśli: Braque i Henry Moore. Kolorystyka i geometryczne, trochę futurystyczne kształty lat 70 to temat przewodni tej stylizacji. Dwa plakaty powstałe dzięki kolaboracji pomiędzy The Poster Club i Studio Atelier Cph przywołują na myśl obłe rzeźby. Braque maluje martwą naturę z rzeźbą Moora. Inspiracja latami 70′ oraz sztuką abstrakcyjną coraz częściej pojawia się we wnętrzarskich magazynach. Czyżby nowy trend? Czyżby pojawiła się wreszcie alternatywa dla czarno-białych skandynawskich wnętrz? Photos from The Poster Club

IKEA STOCKHOLM 2017

W tym tygodniu IKEA pochwaliła się zdjęciami nowej kolekcji STOCKHOLM. Jak zwykle trudno jednoznacznie określić, czy IKEA podąża za trendami, czy może sama je tworzy. Na pewno jednak kolekcja ta doskonale oddaje ducha panującego teraz w wnętrzarskim świecie – powrót do natury i prostoty oraz celebracja rzemieślniczego kunsztu.Kolekcja STOCKHOLM po raz pierwszy ujrzała światło dzienne w 1984 roku i pod tamtej pory co roku powraca w trochę innym wydaniu. Zawsze jednak jest to nowoczesne, skandynawskie wzornictwo oraz najwyższej jakości materiały oraz wykonanie. Z tego powodu kolekcja STOCKHOLM jest trochę droższa niż inne proponowane przez IKEA. Cena jednak i tak nie jest zbyt wygórowana w porównaniu z innymi skandynawskimi markami, a inwestując w produkty z tej kolekcji na prawdę nabywamy dobry design i dobrą jakość. STOCKHOLM 2017 to 47 produktów inspirowanych Szwedzką naturą i światłem oraz zaprojektowanych w taki sposób by z łatwością dopasować się do każdego wnętrza. Ta uniwersalność uzyskana jest dzięki zastosowaniu naturalnych materiałów takich jak rattan, jesion oraz ręcznie dmuchane szkło. Viveca Olsson, creative leader w IKEA, mówi, że u podstaw tej kolekcji leży …

meble borcas

MINIMALIZM I JAKOŚĆ: MEBLE BORCAS

Przedmioty którymi się otaczamy powinny być dopasowane do naszego sposobu życia oraz do naszych potrzeb – większość z nas kieruje się takim przekonaniem przy urządzaniu domów. Mało kto dostrzega, że meble mogą także ten sposób życia i potrzeby kształtować. Na przykład duży stół i wygodne krzesła ustawione w centralnym miejscu domu zachęcają do spędzania przy nim czasu nie tylko w czasie spożywania posiłków. Otwarte półki i minimalna ilość różnego rodzaju skrytek i schowków zachęcają do utrzymywania porządku. Moim zdaniem zachęcają także do ograniczenia ilości posiadanych przedmiotów. Nie oszukujmy się: wszyscy lubimy ‘chomikować’. Upychać próżne przydasie w szufladach i zamykać je w szafkach na tak zwane ‘w razie czego’. A gdyby tak nie było gdzie upychać? Meble od polskiego studia borcas łączą w sobie obydwie wyżej wymienione cechy – są dopasowane na potrzeb większości z nas, a także wpływają na nasze otoczenie i wymuszają zmianę naszych nawyków. Proste, minimalistyczne regały nie pozwalają na bezmyślne gromadzenie rzeczy. Lekka, ażurowa konstrukcja regału slott czy sky sprawia, że będą wyglądać dobrze zarówno ustawione pod ścianą, a także na środku pomieszczenia. Mogą stanowić stylowe …

NOWY TREND: COKÓŁ

Prosty sześcian na którym ustawimy rośliny doniczkowe, figurki czy świeczniki już niedługo zawita do naszych domów. Na razie powoli i nieśmiało zaczął pojawiać się na Pinterestowych inspiracjach, ale już niedługo będzie także w twoim domu. Takie mam przeczucia. Cokół to łatwy projekt DYI, a do tego na prawdę fajny pomysł na dekorację. Jak zawsze genialność tkwi w prostocie. Bardzo podoba mi się ten zrobiony z płyty pilśniowej pomalowanej na szaro. Świetnie by też wyglądał pomalowany na czarno, prawda? U mnie co prawda będzie siedział na nim kot i już żadnej roślinki tam nie postawię. Photos from Pinterest and The Design Chaser

BRZYDKI DESIGN 2016. LISTA SUBIEKTYWNA

Twierdzę, że o gustach powinno się dyskutować. Jak inaczej można kogoś nauczyć wrażliwości na piękno? Jak można inaczej komuś wytłumaczyć czym jest piękno? Tylko nieliczni rodzą się z wyczuciem dobrego stylu i właśnie owym wyczuciem piękna. Większość z nas musi tego zostać nauczona. Inaczej….inaczej było by tak jak właśnie jest. Każdy jest ekspertem i każdy się zna. A efekt? Może tandety, a w najlepszym przypadku nijakości. Bez wiedzy kierujemy się tylko instynktem – coś nam się podoba BO TAK, a coś innego uważamy za brzydkie BO TAK.  Nasze gusta kształtuje marketing –  uważam, że niektóre rzeczy stają się popularne i są uważane za ładne tylko dzięki umiejętnemu marketingowi, bezmyślności konsumentów i właśnie dzięki naszej bezradności estetycznej.  Idealnym przykładem jest tutaj fenomen świeczek Yankee coś tam – sztuczne, perfumowane i w najbrzydszym z możliwych opakowaniu (czy to środek do mycia kibla z czasów PRL?), ale kochane przez miliony.  Sorry kochani, ale te świeczki są po prostu koszmarnie brzydkie. Amen. W roku 2016 było kilka takich ‘świeczek’. Prześladowały mnie na blogach, na instagramach i innych internetach. Były dosłownie …

PLAKATY DO DRUKU: LNDN EDITION

Początek roku to dobry czas na zmiany. Duże w życiu i małe w domu. Oczywiście łatwiej jest zacząć do małych zmian i dlatego mam dla was zestaw plakatów do druku – wystarczy pobrać, wydrukować, powiesić! Mały sukces budzi apetyt na więcej, będzie zatem łatwiej rzucić się potem w wir realizowanie zmian dużych. Serio, to na prawdę tak działa. Zrobiłam trzy zestawy plakatów, ale wszystkie utrzymane w Londyńskich klimatach. Punktem wyjścia były moje czarno-białe zdjęcia londyńskich budynków. ANALYZE LNDN to dwa plakaty z historycznymi rysunkami. LNDN LINES to cztery zdjęcia budynków we wschodnim Londynie, punktem wspólnym są linie – te zdjęcia składają się z lini prostych. Ostatni zestaw to NEGATIVE SPACE i są to te same zdjęcia, ale istotne jest ich położenie na stronie, a nie treść. Ten zestaw można powiesić na różne sposoby – miłej zabawy z negatywną przestrzenią, heheh. Mam nadzieję, że wam się spodobają. Nie przychodzi mi łatwo pokazywanie publicznie swoich małych prac – zawsze jest to dla mnie walka z wątpliwościami i niską samooceną. Po prostu brak mi wiary w siebie i w swoje zdolności… …

AOOMI STUDIO, CZYLI NAKRAPIANA CERAMIKA

Moje ostatnie odkrycie i fascynacja to nakrapiana ceramika od Aoomi Studio. Wypatrzyłam ją na jakiejś relacji z targów wzornictwa, chyba tych odbywających się w Mediolanie. Byłam przekonana, że to studio z Danii albo innego skandynawskiego kraju – a tutaj taka niespodzianka! – okazało się, że te cuda stworzyły trzy dziewczyny z Polski. Aoomi to dzieło trzech dziewczyn: Patrycji Szymury, Sary Makuchy oraz Kasi Sojki. Każda z dziewczyn specjalizuje się w innym medium i dlatego Aoomi to nie tylko ceramika, ale także pościel i poduszki, oraz kolekcja artykułów papierniczych. Więcej możecie zobaczyć na ich stronie internetowej. Mi najbardziej do gustu przypadły te nakrapiane skorupki i mam nadzieję, zamówić sobie kilka w przyszłym roku. Dostępne są w trzech wersjach kolorystycznych, ale można je z powodzeniem mieszać i łączyć. Tyle możliwości! Czekam na nowy rok by wreszcie zamówić kilka tych piękność dla siebie. Więcej zdjęć można znaleźć na Instagramie Aoomi Studio. Photos by Aoomi Studio

IKONY WZORNICTWA: KRZESŁO WISHBONE

Do mebli podchodzimy czysto użytkowo – kanapa ma być wygodna, stół ma pomieścić całą rodzinę, a krzesło jest do siedzenia. Oczywiście mebel musi się nam także podobać, jednak od oceny jego wyglądu nie zaprzęgamy żadnej wiedzy o kulturze i sztuce. Albo się nam podoba i wtedy mebel jest ładny, albo nam się nie podoba i wtedy myślimy ‘ale brzydki ten mebel’. Często nawet nie wiemy, że wygląd otaczających nas sprzętów domowych jest wynikiem skomplikowanych procesów historyczno-kulturowych.Weźmy na przykład takie krzesło – rama zrobiona z powyginanego drewna, siedzisko uplecione ze sznurka. Ten kształt pojawia się w naszych domach, biurach i restauracjach już od lat 50’. Sadzamy na nim nasze szanowne zadki już 60 lat, ale na pewno niewiele osób wie, że tego typu krzesła powstały w XIV wieku. Siadano na nich w średniowiecznych Chinach, podczas panowania dynastii Ming. Lata mijały, dynastia Ming odeszła w niepamięć, a do Chin zawitali europejczycy. Zachwyceni egzotyczną kulturą zaczęli zwozić co popadło na stary kontynent. Meble przywiezione z odległej Azji stały się symbolem statusu arystokracji, a poźniej także nowej klasy społecznej – kupców. To właśnie na …

KINFOLK W KOPENHADZE

Nowa siedziba magazynu Kinfolk w Kopenhadze została zaprojektowana przez duńskie studio Norm Architects. Efektem jest bardzo ‘kinfolkowe’ wnętrze, czyli idealny mariaż estetyki skandynawskiej i japońskiej. Surowe tynki na ścianach to przykład japońskiego wabi-sabi, czyli odnajdywania piękna w rzeczach niedoskonałych. Kolejnym odwołaniem do kraju kwitnącej wiśni jest duża wnęka do siedzenia – tokonoma. W tradycyjnej japońskiej architekturze nic nie może zaburzyć harmonii i ciągłości mat tatami, którymi wyłożone jest pomieszczenie i dlatego wszelkie dodatkowe przestrzenie są wykuszami, czy alkowami. Minimalistyczna forma i przygaszona kolorystyka to znaki rozpoznawcze Kinfolk. Wnętrze jest przytulne i bardziej niż tradycyjne miejsce pracy, przypomina raczej pokój dzienny gdzie spędzamy czas z rodziną i przyjaciółmi. Atmosfera jest bardziej intymna i luźniejsza. Trzeba przyznać, że to wnętrze idealnie oddaje filozofię slow living, która jest filarem Kinfolk. Przebywanie tutaj ma być przyjemnością. Wiadomo przecież, że człowiek w przyjaznym i pięknym otoczeniu czuje się lepiej, jest bardziej kreatywny oraz wydajniej pracuje. Jakże to inne od typowego biura z przypadkowymi meblami, metalowymi szafami na dokumenty i z zimnym światłem jarzeniówek! Photos from Dezeen >/div>

50 URODZINY LSA INTERNATIONAL

Znacie firmę LSA International? Nie? A to dziwne, ponieważ firma ta jest bardzo związana z Polską. Jej współzałożycielem był Janusz Lubkowski a produkty zawsze były i są nadal wytwarzane w Polsce. Teraz firmę prowadzi córka pana Janusza -Monika Lubkowska-Jonas. W tym roku firma obchodzi 50 urodziny i z tej okazji zapraszam Was do bliższego zapoznania się z tą marką. Produkty LSA International często widywałam w domach towarowych i sklepach z artykułami do wyposażenia wnętrz. Zawsze było tylko szkło – piękne kieliszki, szklanki, wazony i inne ozdoby. Nawet jeszcze kilka tygodniu temu pomagałam koleżance wybrać szkło na domowe przyjęcia i obydwie zachwycałyśmy się kieliszkami do wina LSA. Kilka dni później przyszedł od LSA właśnie mail z propozycją współpracy i skłoniło mnie to do zapoznania się nieco bliżej z ofertą tej firmy. Ku mojemu zaskoczeniu znalazłam u nich nie tylko wyroby ze szkła, ale także piękną zastawę i inne kuchenne akcesoria. No i przepadłam. Nie mogłam się zdecydować co z ich bogatej oferty wybrać. Kusiły piękne szklanki do drinków i karafki do wina. Na jesień adekwatny wydawał się dzbanek …

IKONY WZORNICTWA: LAMPA ATOLLO

W 1977 roku włoski projektant Vico Magistretti zagiął czasoprzestrzeń i z powstałej kosmicznej anomalii wyłowił przedmiot idealny. Trzy geometryczne figury tworzą perfekcyjną wizualną harmonię, która cieszy oko zawsze i wszędzie. Lampa Atollo, bo o niej tutaj mowa, wygląda tak samo zjawiskowo i nowocześnie w roku 2016, jak wyglądała prawie 40 lat temu. Ta lampa cały czas zakrzywia czasoprzestrzeń. Na walcu zakończonym stożkiem opiera się półkula i całość wygląda jakby od zawsze stanowiła jedność. Nie sposób znaleźć jakąkolwiek wadę w tym przedmiocie – nic tej lampie nie brakuje, ale też niczego nie jest za dużo. To rozświetlona rzeźba o idealnych proporcjach i harmonijnym kształcie. Nic dziwnego, że Vico Magistretti otrzymał za to cudo Compasso d’Oro, najbardziej prestiżową nagrodę w branży wzornictwa przemysłowego. Od tamtego czasu lampa stała się nie tylko obowiązkowym elementem wystroju każdego stylowego wnętrza, ale także weszła do kanonu historii wzornictwa i można ją znaleźć w najbardziej znanych muzeach designu na świecie. Ikonę poznaje się po tym, że wszędzie dobrze wygląda. Lampa Atollo pasuje do pełnych przepychu, buduarowych wnętrz ekskluzywnych hoteli, do szalonych nowojorskich apartamentów z lat 30′, czy też do …

DESIGN PROJECT BY JOHN LEWIS

W tym miesiącu swój debiut miała nowa kolekcja mebli i dodatków do wnętrz zaprojektowana przez zespół projektantów Johna Lewisa. Tutaj potrzeba jest mała dygresja, ponieważ John Lewis to w Polsce marka nieznana. To sieć domów towarowych powstała w UK koło 1800 roku. Ich flagowy sklep przy Oxford Street otworzył swoje podwoje już w 1864 i od tamtej pory kreuje gusta wyspiarzy. Należy raczej do wyższej ligi, choć nie tak wysokiej jak Harrods czy Liberty. John Lewis ma swoje własne produkty, oraz sprzedaje inne marki. Tutaj także dominują te raczej z górnej półki: Barbour, Hugo Boss, West Elm, czy Chanel. Możemy tutaj dostać wszystko, począwszy od mydła, a skończywszy na telewizorach. Jest też dział spożywczy, ale funkcjonuje pod nazwą Waitrose i ma taże swoje osobne supermarkety. Ogólnie mówiąc, John Lewis to taka Mekka zakupowa angielskiej klasy średniej. Meble w John Lewis nie są nowością, ale do tej pory raczej projektanci mierzyli w gusta dość przeciętnego klienta – były to dobrze wykonane i wysokiej jakości meble, ale o tradycyjnych kształtach i dobrze znanych formach. Kolekcja Design Project, …

IKEA SVÄRTAN

Kolekcja  SVÄRTAN została zaprojektowana przez Martina Bergstroma oraz przez grupę studentów z Delhi. Inspiracją było właśnie to indyjskie miasto i dlatego może trochę dziwić fakt, że kolekcja jest utrzymana w tonacji czarno-białej. Indie kojarzą się nam przecież z upalnym słońcem,przyprawami, herbatą i z … kolorami. Marin jednak znalazł piękno Indii gdzieś indziej. W fakturze ścian, w zwojach kabli elektrycznych, w pomarszczonej korze majestatycznych drzew i w ciężkich kroplach deszczu omywającego Delhi w porze deszczowej. Miasto, twór stworzony przez człowieka, istnieje w symbiozie z naturą i tworzy zupełnie nowy rodzaj piękna. Jest to piękno trochę mroczne i stąd nazwa tej kolekcji – SVÄRTAN znaczy ciemność. Czarne jak noc metalowe misy, butelki o organicznych kształtach, tekstylia i pościel w szare i grafitowe zawijasy. Bardzo odważna kolekcja, ale właśnie takimi cudami IKEA udowadnia, że nie stała się jeszcze tak do końca meblowym supermarketem dla mas. Kolekcja miała być dostępna w wybranych sklepach od września, ale w mojej lokalnej IKEA była już w sprzedaży dwa tygodnie temu. Na prawdę robi duże wrażenie. Nawet kilka rzeczy kupiłam. Zobaczyć można na moim Instagramie (@allspicedesign).

ferm living AW16

FERM LIVING JESIEŃ/ZIMA 2016

 Już dłużej nie można udawać, że trwa lato. Choć ciągle jest ciepło i słonecznie, to w powietrzu czuć już nadchodzącą jesień. Dni stały się krótsze, trawa przybrała kolor słomy a liście na drzewach już dawno przestały być soczyście zielone. Idzie jesień, a wraz z nią idzie nowe. Ferm Living zaprezentował właśnie najnowszą jesienno-zimową kolekcję i nagle wszyscy zatęsknili za długimi wieczorami pod kocem. Prawda, że przytulne te kolory? W największą zmianą są te kolory właśnie, kształty i formy pozostały te same. Odcienie niebieskiego, bordowego, dużo brązów i szarości. Wszystko raczej w ciemnej, przygaszonej tonacji. Pięknie zaaranżowane stylizacje. Dla mnie hitem są właśnie te ciemne odcienie niebieskiego,  wazony i dzbanek Neu. Po prostu piękne. Photos from Ferm Living 

THISISPAPER SKLEP W WARSZAWIE

Przy ulicy Odolańskiej w Warszawie, w byłej klinice dentystycznej powstał sklep Thisispaper. I zachwyca. Szczególnie zachwyca z jaką zgrabnością udało się tutaj połączyć elementy pozostałe z poprzedniej epoki – drzwi i okna w typowych dla lat 70′ metalowych oprawach, lamperia na ścianach – z jakże teraz modną sklejką i z industrialną, surową podłogą. Głównym elementem wnętrza jest regał Ivy firmy TYLKO. Mebel projektowany przez klienta przy użyciu aplikacji TYLKO. Świetny pomysł i świetne wykonanie, miałam okazję podziwiać na własne oczy na zeszłorocznym London Design Festival. Thisispaper to głównie torby i plecaki o minimalistycznym wyglądzie i wykonane z naturalnych tkanin. Mam od nich Newspaper Rucksack i bardzo go sobie chwalę. Co ciekawe, bardzo dużo ludzi tutaj w Londynie go rozpoznaje i mówi, że zna Thisispaper i bardzo lubi ich projekty. Nie wiem jak oni to robią, bo nigdy jeszcze nie widziałam żeby się gdzie reklamowali… Nigdy też nie udało mi się trafić magazynu Thisispaper a jestem bardzo ciekawa jego zawartości. Na pewno postaram się odwiedzić to miejsce na Odolańskiej podczas kolejnego pobytu w Warszawie. Pewno kupię magazyn i japońską zieloną …

CZY CZUJESZ MIĘTĘ?

Jaka jest główna zasada dekorowania wnętrz? Bazę rób neutralną ponieważ jest ją trudno zmienić. Charakter i styl nadawaj dodatkami. To mieszkanie jest wzorcowym przykładam zastosowania tej zasady: jasna, drewniana podłoga i białe ściany. Z jakiegoś powodu jednak czujesz do tego miejsca miętę, prawda? Czyżby to miętowe dodatki tak na Ciebie wpływały? Jakoś tutaj miło, przytulnie i… po prostu ładnie. Stylowo. A to wszystko za sprawą dodatków. Tutaj są to miętowe dodatki i kolor ten przewija się w każdym pomieszczeniu. Chyba najbardziej rzucająca się w oczy jest kanapa. Jest miętowy pled i miętowe kartony. Patrz dalej. Widzisz butelki, toster, plakat na ścianie? A teraz wyobraź sobie gdyby to wszystko było na przykład różowe. Też pięknie, prawda? Tylku już zupełnie inny klimat. To jest właśnie magia budowanie charakteru wnętrza dodatkami – bardzo szybko i łatwo można ten charakter zmienić. Nie tylko kolor jednak mnie tutaj urzeka. Marmurowy stolik jest na mojej liście westchnień już od dawna. Ekspres do kawy. Świeczniki Menu na ścianie. Dywan. Półka String. No i kanapa – duża, wygodna, zachęcająca do lenistwa. Lubię takie …

IITTALA X ISSEY MIYAKE COLLECTION

Zdjęcia kolekcji powstałej w wyniku kolaboracji fińskiej marki Iittala i japońskiego domu mody Issey Miyake widziałam już kilka tygodni temu. Przerzuciłam je dość szybko i pomyślałam: Meh, nic szczególnego. Ot, taka wiosenna pasteloza. Rozumiem ideę, trudno nie zauważyć co chodziło po głowach projektantom. Skandynawski minimalizm i tradycyjne rękodzielnictwo spotyka się ze wschodnim minimalizmem i postmodernistycznym podejściem do mody pana Miyake. Kształty i forma przywołują na myśl kwitnące kwiaty. Taka sakura w mroźnej Skandynawii. Czyżby trochę banał? Czy może piękno? Gdy jednak trafiłam na zdjęcia Maji z bloga Musta ovi  to sceptycyzm ustąpił zachwytowi. Choć muszę przyznać, że najpierw nie rozpoznałam tej kolekcji. Patrzę na te pięknie wystylizowane kadry i patrzę, ale do głowy mi Iittala nie przychodzi. Dopiero jak zobaczyłam zdjęcie tej geometrycznej tkaniny, to dwie szare komórki się spotkały i nastąpiło objawienie – to przecież Iittala i Yssey Miyake! Diabeł jest jak zwykle pogrzebany w sposobie prezentacji. Tutaj jest idealnie: drewno, korek, minimalna paleta kolorystyczna. Dużo pustej przestrzeni i już wyobraźnia hula. Nie lubię jak jest za dużo na zdjęciach i pewno dlatego oryginalna kampania wypuszczona …

DONICZKI BY LASSEN

Nie wiem jak wy, ale ja mam problem z kupieniem ładnych doniczek. W centrach ogrodniczych są plastikowe, w kwiaciarniach jakieś różowe albo we wzory. Najładniejsze doniczki zawsze znajduje w IKEA i to właśnie ich mam najwięcej. Trudno było znaleźć doniczki w ofercie innych marek wnętrzarskich. Na szczęście moda na domową dżunglę zawitała na salony parę sezonów temu i nadal całkiem dobrze się trzyma. Spowodowało to, że większość firm produkujących dekoracje do domu wprowadziła doniczki do swojej oferty. W sezonie wiosna/lato 2016 nadszedł czas na duńską firmę by Lassen. Kolekcja Rimm to seria eleganckich doniczek i wazonów w trzech kolorach i kilku rozmiarach. Prawda że śliczne? Według mnie wygrywa biały; nie jestem wielką fanką koloru żółtego we wnętrzach, a ten trzeci kolor ‘camel’ trochę trudno ocenić na ekranie komputera. Marzy mi się ta największa, do postawienia na podłodze.

MIESZKAMY NA ODRZE

Mieszkanie na wodzie kojarzy nam się z wilgocią, chłodem reumatyzmem. Przed oczami stają mi stare, zbutwiałe barki cumujące w jakiś zapomnianych kanałach. W środku wilgoć i brak miejsca. Stary, kopcący piec i zatęchłe kołdry. Nie wiem czemu mam takie wyobrażenie, przecież to tak być nie musi i na pewno prawie nigdy nie jest. Gdy się nad tym dłużej zastanowić, to mieszkanie w pływającym domu jest nawet fajniejsze niż w domu stacjonarnym. Można sobie zacumować prawie wszędzie, fajnie kołysze do snu i cały czas jest się na wakacjach w domku nad jeziorem. Do tego taki dom może całkiem fajnie wyglądać, być ekologiczny i niedrogi w utrzymaniu – dlatego bardzo podoba mi się inicjatywa Oli i Patryka. Postanowili oni zbudować właśnie taki pływający dom i zakotwiczyć nieopodal szczecińskiej mariny, na wyspie Grodzkiej. O pomyśle dowiedziałam się z portalu wspieram.to – jak to, pomyślicie, ktoś chce sobie zbudować dom i prosi ludzi o pieniądze na ten cel? Pfff, też bym chciała żeby mi ktoś dał kasę na dom… Chwila! Wystarczy obejrzeć filmik Oli i Patryka aby zorientować się, …

LONDON DESIGN FESTIVAL 2015

Londyn cały zeszły tydzień żył designem. Co roku podczas London Design Festival miasto zamienia się w jedną wielką wystawę, bo wystawy, targi i pokazy odbywają się dosłownie w całym mieście. Za zachodzie prym wiedzie V&A i targi 100% Design, w centrum to Somerset House, a jadąc dalej na wschód natrafiamy na Clerkenwell, czyli kolebkę londyńskich designerów,  by tuż za rogiem potem trafić do Shoreditch na ucztę rękodzieła i niestandardowego podejścia do przedmiotów użytkowych. W tym roku w centrum zadomowił się także Design Junction – zajął aż dwa wielkie budynki i jak dla mnie to był highlight całego festiwalu.  Działo się także dużo na południowym brzegu (Design Museum, OXO Tower) a także w North Greenwich i Brixton. Design opanował Londyn. Odbyło się kilka interesujących premier, jak na przykład telewizor Samsung Serif zaprojektowany przez braci Bouroullec, oldskulowy telefon MP01, ruchoma półka Nest marki Nendo, a także meble do samodzielnego projektowania studia tylko. To wszystko oglądaliśmy w mediach. A jaki LDF jest dla przeciętnego zjadacza chleba z lekkim zacięciem designerkim? Przytłaczający – to chyba pierwsze, co przychodzi do …

PLANTATION

W Londynie bardzo wcześnie rano na ulicach można spotkać tylko takie jeżdżące samochody-odkurzacze i duże ilość porzuconych szklanek. Pija się tutaj głównie na stojąco, a gdy ciepło to stoi się zwykle na zewnątrz lokalu. Po takich nocnych wystawaniach pozostaje potem na parapetach, chodnikach i murkach duża ilość barowego szkła. Projektantka Alicja Patanowska te szklanki zbierała i używała jako podstawki dla ręcznie robionej porcelany, takich pojemniczków bez dna. Jedno pięknie pasowało do drugiego i powstał z tego całkiem fajny projekt – Plantation. Pamiętacie zadanie w szkole na biologii aby wyhodować roślinę z ziarnka fasoli albo z małej cebulki? Brało się słoik lub szklankę, lało się do niego wody a na górę gumką recepturką mocowało się kawałek gazy. Na gazę kładło się ową fasolkę, tak aby jej dolna część była zamoczona w wodzie. Po kilku dniach z tej zamoczonej części wyrastały korzonki, a jeszcze za chwilę u góry pojawiał się mały pęd i listki. Dokładnie do tego służą porcelanowe cudeńka robione przez Alicję –  to tak piękna odmiana gazy. Wystarczy położyć na jakąkolwiek szklankę, nalać wody, wsadzić …

MEBLE W FILHARMONII

Nie jest tajemnicą moje duże uznanie dla projektów Loft Kolasinski. Mieszkania i domy ich projektów są zawsze piękne, meble klasycznie proste. Pisałam już kiedyś o tym tutaj. Mam także dla Pana Kolasińskiego specjalne miejsce w moim sercu – w jego legendarnych już szczecińskich ‘szóstkach’ spędziłam młodość… Wtedy ten lokal był bardzo postępowy jak na Szczecin. Co tu dużo mówić, była to pierwsza  piwniczna imprezowania z obdrapanymi ścianami, meblami z ‘wystawek’, dobrym piwem i jeszcze lepszą muzą. Potem powstało dużo knajp w podobnym klimacie, ale żadna nie miała tak dekadenckiej atmosfery jak ‘szóstki’. Teraz Pan od ‘szóstek’ znowu robi coś pionierskiego w Szczecinie. Jego minimalistyczne meble idealnie pasują do wnętrz Filharmonii. Wszystko tutaj jest fantastyczne: wnętrze, meble i zdjęcia. Lubię patrzeć jak Szczecin się zmienia. Jak staje się nowoczesnym miastem, niczym nie ustępującym pobliskiemu Berlinowi. Jak zapełnia się kreatywnymi ludźmi, a oni zapełniają miejską przestrzeń swoimi projektami. Kurde, aż chce się tam wrócić! Zdjęcia www.karolinabak.com

PODSTAWOWE ZASADY TYPOGRAFII

Otaczamy się dobrze zaprojektowanymi przedmiotami. Lubimy dobry design. Tylko co tak naprawdę to oznacza? Gdy mówimy o designie to natychmiast przychodzi nam do głowy lampa, stół, wyciskarka do cytrusów — tak jakby design został zawłaszczony przez drogie przedmioty użytkowe. Design jest wszędzie, towarzyszy nam w każdym miejscu i czasie. Pomyślmy o formularzu w banku, o stronie Polskiego Konsulatu w Londynie, o ławkach szkolnych, automatach do płacenia za parking. To wszystko przecież ktoś musiał zaprojektować. Dlaczego zatem w o takich banalnych przedmiotach codziennego użytku nie mówimy, że zostały dobrze zaprojektowane? Tak jakby ich banalność usprawiedliwiała ich brzydotę i kompletny brak funkcjonalności. Wypełniając jakiś skomplikowany formularz w urzędzie denerwujemy się na biurokrację, urzędników, rząd, premiera i system. A może powinniśmy zdenerwować się na kogoś, kto ten formularz zaprojektował? Na tego, kto ten projekt zatwierdził. Bo najczęściej jest tak, że to nie rząd i całe ONZ są głupie tylko formularz jest nieintuicyjny i przez to sprawia nam więcej kłopotów niż cała sprawa z którą do urzędu przychodzimy jest warta. Właśnie o formularzach i innych tekst zawierających bytach chce …