Month: June 2017

SCANDILOVE W ŁODZI

Przeglądam oferty skandynawski biur nieruchomości w poszukiwaniu inspiracji i pięknych wnętrz. Przeglądam oferty polskich biur nieruchomości i… łapię się za głowę. Nie ma u nas jeszcze czegoś takiego jak home staging, brak nawet zwykłego poczucia żenady. Wszystko przejdzie – bajzel, gary w zlewie. Jeśli chodzi o urządzanie naszych M, to mamy iście ułańską fantazję. I kompletny brak edukacji estetycznej. Co tu dużo gadać – jesteśmy naródem estetycznymi buraków. Nie przywiązujemy wagi do naszego otoczenia i uwielbiamy naszą ignorancję w tym temacie tłumaczyć bezsensownym stwierdzeniem, że ‘o gustach się nie dyskutuje’. Każdy wyjątek od tej normy cieszy zatem bardziej. Scandilove to powiew świeżości na polskim rynku nieruchomości. Mieszkanie oferowne na sprzedaż i do wynajęcia są przez ich uprzednio remontowane i dekorowane tak, by oferta była spójna. Oczywiście nazwa wskazuje z jakim stylem będziemy mieli do czynienia  – Scandilove to typowe  skandynawskie wnętrza w polskich kamienicach oraz na polską kieszeń. Z drogich mebli i dodatków zrezygnowano tu na rzecz tańszych rzeczy z Ikea. Kolorystyka jest utrzymana w szarościach z dużą ilością jasnego drewna. Okna bez firan i …

nie oglądam telewizji

ŻYCIE Z TELEWIZOREM, ALE BEZ TELEWIZJI

Od 11 lat nie oglądam telewizji. Nie oznacza to, że nie mam w domu telewizora, ani że nie oglądam niczego i nie orientuję się we współczesnej popkulturze. Ba, jester nawet przekonana, że aby mieć pojęcie na temat świata i konsumować rozrywkę i kulturę trzeba właśnie zrezygnować z oglądanie tradycyjnej telewizji. Telewizja to nałóg, ale uświadomiłam sobie to dopiero, gdy jej zabrakło w moim życiu. Po przeprowadzce do Anglii nie mieliśmy telewizora – były po prostu inne priorytety niż wydawanie kasy na odbiornik i abonament. Na początku nie potrafiłam zapełnić tej pustki powstałej po odstawieniu telewizora. Nie brakowało mi jakiegoś konkretnego programu, nawet nie do końca mogłam sobie po jakimś czasie przypomnieć sobie co jak tak na prawdę wcześniej oglądałam w tej telewizji! Znikną ogłupiacz i zabijacz czasu a ja nie wiedziałam co z tym odzyskanym czasem zrobić. Oczywiście pierwsza myśl to kupić telewizor i zacząć znowu oglądać. Na szczęście (teraz wiem, że na szczęście. Wtedy mnie to denerwowało!) nie mogliśmy sobie na to finansowo pozwolić. Poza tym mieszkaliśmy w kiepskich warunkach i nawet nie było by miejsca …

london styline

NIE BĄDŹ GROŹNY I GŁUPI

Wczoraj był ciepły wieczór. Siedziałam przed komputerem, w całym domu były pootwierane okna. Na naszej ulicy jest raczej cicho, tylko czasem krzyknie gdzieś lis, trzasną drzwi samochodu, zaśmieją się sąsiedzi siedzący przy grillu kilka domów dalej. Typowy wieczór na przedmieściach dużego miasta. W oddali Londyn miga i błyszczy a jak podejdę na róg naszej ulicy, to widzę migotliwe wieżowce Canary Wharf.  Często słyszę i widzę fajerwerki rozbłyskające nad miastem. W Londynie prawie codziennie są gdzieś fajerwerki – to z okazji Divali, Hanuki, amerykańskiego Dnia Niepodległości, czy z powodu setki innych festiwali. Mieszanka kultur, tradycji i zwyczajów tworzy to miasto i jego niepowtarzalny klimat. Wczoraj wieczorem, około 22, w oddali również było słychać fajerwerki. Tylko tym razem mój umysł zabrał mnie w mroczniejsze zakątki podświadomości i podszepnął mi, że może te wybuchy to odgłosy bomb i wystrzałów, że może właśnie zaczął się kolejny atak terrorystyczny.  Zadumałam się nad tym chwilę, ale szybko mentalnie machnęłam ręką i wróciłam do idei fajerwerków. Dwie godziny później mąż krzyknął do mnie z innego pokoju żebym sprawdziła wiadomości. Zamach. Kolejny zamach. O godzinie 22.08 …