366 CONCEPT, CZYLI FOTEL POLSKI LUDOWEJ

Na firmę 366 Concept trafiłam zupełnie przypadkiem. Przeglądałam portale o dizajnie i rzucił mi się w oczy fotel – kurczę, wyglada jak mebel żywcem wyjęty z PRL’u, pomyślałam. Nie jakis wzorowany współczesny fotel z sieciówek, nawet nie kultowy i mody fotel retro kupowany za tysiące w sklepach dla hipsterów. Po prostu fotel z salonu mojej babci, z klubo-kawiarni Wspomnienie, czy z filmów o Borewiczu. Szybko przeczytałam artykuł, poszperałam w sieci i okazała się, że miałam rację! To fotel zaprojektowany w 1962 roku przez Józefa Chierowskiego.

Fotel 366 był masowo produkowany w PRL, ale ten model na który ja trafiłam jest całkiem współczesny. Maciej Cypryk i Agata Górka założyli firmę 366 Concept i wskrzeszają wymarłe polskie projekty i udowadnia, że PRL nie tylko musi kojarzyć się z biedą i tandetą. “W PRL-u tak naprawdę rodziła się historia polskiego wzornictwa przemysłowego – mówi projektant Maciej Cypryk – Gdyby Polska była wtedy wolnym krajem, być może niektóre z polskich mebli byłyby dziś ikonami wzornictwa światowego. Niestety nie była. Dlatego, jeśli dziś chcemy budować swoją pozycję na międzynarodowej arenie designu, musimy odnaleźć swoją, polską tożsamość. Tej tożsamości należy szukać w polskim wzornictwie z lat 50-70-tych i na nim budować nowe projekty. Taka jest filozofia naszej firmy, w której oprócz wskrzeszania wybranych wzorów z epoki PRL, projektujemy nowe meble inspirowane klasykami.”

Fotel Chierowskiego niewątpliwie jest ikoną dizajnu. Trafił nawet do nowo otwartego Design Museum w Londynie jako jeden z eksponatów w ekspozycji  The Pan-European Living Room, przedstawiająca salon umeblowany ikonami designu z 28 krajów Unii Europejskiej. Jego status ikony udowadnia także fakt iż nadal nam się podoba i chcemy go mieć w naszych domach. Myślę, że nie chodzi tutaj tylko o sentyment za dawno minionymi czasami. Ten można by przypisać Polakom, a przecież fotel cieszy się uznaniem i popularnością w całej Europie.

Fotele wykonane są z jesionu i oferowane w 5 kolorach. Do tego dostępna jest też cała gama tkanin, od jednolitych po trochę bardziej szalonych w kratkę. Cała produkcja odbywa się w Polsce a nad wykonaniem jednego fotela pracuje 10 osób. Taka dbałość o szczegóły gwarantuje najwyższą jakość i faktycznie 366 pięknie prezentuje się w wnętrzach. Jego niewielkie rozmiary sprawiają, że pasuje nawet to niewielkich mieszkań. Kompaktowy fotel stworzony  ‘po kosztach’ na potrzeby klasy robotniczej i ich malutkich mieszkań w bloku z wielkiej płyty okazał się także idealny dla milienialsów w przepłaconych mieszkaniach w modnych dzielnicach dużych metropolii XIX wieku. Co za ironia losu!

366 Concept ma w swojej ofercie także meble inspirowane oryginalnym projektem. Urocza seria Bunny swoją nazwę wzięła od podłokietników w kształcie króliczych uszu, a seria 367 jest zdecydowanie bardziej nowoczesna. Wszystkie dostępne kolekcje można zobaczyć na stronie producenta.

Mam nadzieję, że firma będzie się rozwijać i wkrótce zobaczymy kolejne perełki polskiego wzornictwa w nowoczesnym wydaniu.

Photos courtesy of 366 Concept

  • Fotel super. Ja też mam sentyment do wzornictwa z tamtego okresu, do mody z lat 60, modernistycznej architektury itp. Nie mówiąc o tym, że “07 zgłoś się” widziałam z 10 razy co najmniej :). Dobrze, że dobre projekty wracają i wraca na nie moda, a ludzie zaczynają pomału być zmęczeni masową produkcją i tandetnymi rozwiązaniami wnętrzarskimi.