filozofia życia

JAK CZĘSTO PRAĆ?

jak często prać

Jak często zmieniasz pościel? Jak często pierzesz ręczniki? Nie musisz odpowiadać. Wiem, że robisz to źle. Za często albo za rzadko. Nie w ten dzień tygodnia albo nie o tej porze dnia i nocy. Na pewno też źle pierzesz, złego płynu do tkanin używasz i generalnie to zaraz dopadnie cię choroba. Albo śmierć w najlepszym wypadku. Ewentualnie ugryzie cię roztocze i wda się zakażenie. Albo bakterie. Niedajboże grzyby i pleśń!

Co jakiś czas trafiam na internetowe dyskusje na temat ‘jak często prać’. Temat prania ręczników zdaje się zaprzątać umysły pań domu i rozgrzewać do czerwoności ich wewnętrzny kompas prawdy i prawilności. ‘Nie wyobrażam  sobie jak można nie zmienić ręczników po trzech wytarciach się! Toż to obrzydliwe!’ – bębnią w klawiatury. ‘Pościel trzeba zmieniać co tydzień bo inaczej to niehigieniczne i może się źle skończysz, szczególnie dla dziecka’ – wieszczą matki polki. Acha, zapomniałam jeszcze, że poduszki trzeba zmieniać co sześć miesięcy ponieważ inaczej stają się siedliskiem wszelkiego zła i pomału nas w nocy zabijają.

Fakt numer 1: co roku upadek z łóżka jest przyczyną śmierci koło 450 ludzi w samych tylko Stanach Zjednoczonych. 13 osób rocznie ginie przygniecionych przez vending machine, 70 dzieciaków rocznie śmiertelnie krztusi hot-dogiem, a od 2014 roku aż 49 osób zginęło podczas robienia selfie. Czytałam jeszcze kiedyś ile osób rocznie ginie podczas zakładania skarpetek, ale nie pamiętam już teraz dokładnej liczby. Na pewno było to w setkach.  Nie przeczę zatem, że ktoś mógł umrzeć od wytarcia się tygodniowym ręcznikiem albo spędzenia nocy w niezmienianej od tygodni pościeli. Po prostu czasem umiera się z powodu głupich przypadków i zbiegów okoliczności. Nikt jednak nie uważa, że igrasz ze śmiercią nosząc skarpety, a śpiąc w łóżku narażasz się na najgorsze z najgorszych. Zrozum, że ta sama zasada stosuje się do głupiej pościeli i ręczników – nie stanowią one zagrożenia zdrowia ani życia. Chyba że wytrzesz owym ręcznikiem ropiejącą ranę nietoperza złapanego w dżungli, a następnie swoją twarz. W takim przypadku na pewno masz już wirusa Ebola i zaraz umrzesz.

Fakt numer 2: ludzie są różni. Jeden zalewa się potem nawet przy jedzeniu kotleta, drugi może przebiec maraton i mieć ledwie zapoconą skroń. Temu śmierdzą nogi, innemu daje spod pachy, a trzeci ma dziwny gen ABCC11 i nie wydziela żadnego zapachu.  Jeśli twój ręcznik śmierdzi jak szmata do podłogi po trzech użyciach to faktycznie musisz go wyprać. Nie znaczy to jednak, że wszyscy ludzie powinni je prać tak samo często jak ty. Deal with it.  Zamiast ślepo słuchać dobrych rad wszystkowiedzących ludzi i internetów, lepiej po prostu przeprowadzić bardzo prosty test: podstawić ręcznik pod nos i powąchać. Śmierdzi – do prania. Nie śmierdzi – śmiało wycieramy się dalej.  Test działa tak samo dobrze w przypadku pościeli i ubrań.

Konkluzja: pościel i ręczniki należy prać gdy są brudne.

***

Denerwują mnie te wszystkie ‘trzeba’ i ‘musisz’ w kwestiach tak błahych jak częstotliwość prania ręczników. Zwykle nie są poparte żadnym sensowym argumentem – w przypadku prania jest to opinia jakiejś baby, w przypadku poduszek to po prostu bzdura wymyślona przez producentów by zwiększyć zyski (przypominam, że poduszki ‘trzeba’ wymieniać co pół roku).

Może po prostu niech sobie każdy pierze według potrzeb? Może przestań oceniać innych po tym jak często zmieniają pościel?Może zanim wrzucisz ręcznik do pralki pomyśl, czy robisz to dlatego że on jest już faktycznie brudny, czy może dlatego że masz w głowie jakieś ‘trzeba’ i ‘musisz’ zasłyszane na mieście/internetach? A najlepiej zajmij się czymś ciekawszym niż takimi pierdołam – powiedziała blogerka, która właśnie spędziła godzinę na napisanie tekstu o praniu ręczników.

jak często prać

  • Izabela.s.g.

    Mam takie samo podejście. Śmierdzi albo po chorobie – do prania. Nie śmierdzi – używamy dalej.

  • Mam wrażenie, że już komentowałam ten wpis, ale komentarza nie ma. Ach ta skleroza 🙂 W każdym razie chciałam napisać, że ja jestem właśnie taką osobą, która poci się mało, brudzi się mało, więc zmienianie ręcznika bardzo często w moim przypadku nie jest konieczne. Jak czuję, że coś z nim nie tak, wtedy piorę. To samo z pościelą. Dziwi mnie, że niektórzy zmieniają co tydzień.

    Pozdrawiam, Ania z D.

    • sami rozsądni czytelnicy, jak miło 🙂

      ps. komentarzy nie kasuję, więc chyba jednak skleroza 😀

  • Też (całe szczęście) myślę podobnie. Nie popadajmy w paranoję z powodu głupich ręczników…

  • Paulina Szydłowska

    Mądry post z przymrużeniem oka 🙂