Month: October 2016

NAJLEPSZE PROJEKTY DIY DO DOMU

Do It Yourself, czyli popularne DIY to najczęściej tandeta. Proces kreatywny może i jest na plus, ale efekty są słabe. Jak bowiem inaczej można nazwać stojaki na telefon z pozostałości po rolce papieru toaletowego, albo wieńce na drzwi z korków od wina? Tandeta, która za dwa dni wyląduje w koszu. Nie dość że brzydkie, to jeszcze zupełnie zbęde. Czasem jednak zdarzają się na prawdę zjawiskowe projekty. Ostatnio największe wrażenie zrobiły na mnie te cztery: Stolik kubik z luster – Design and Form Miłośnicy pięknych wnętrz pewno natknęli się na stoliki Slit od HAY. Najpierw były kolorowe, potem ukazały się też wersje złote i lustrzane. Piękne, ale drogie. Dlaczego więc nie zrobić swojej wersji? Bardzo łatwe do wykonania a efekt jest cudny. Piękny dodatek do sypialni albo jako mały, dekoracyjny stolik do salonu. Instrukcję i więcej zdjęć można znaleźć tutaj. Pojemniki do przechowywania – Wonderwood Zwykłe słoiki i puszki nabrały iście loftowego klimatu przy pomocy naklejek z napisami. Klucz do sukcesu to super dobrana czcionka – stara, dobra maszyna do pisania. Świetny sposób na pojemniczki do trzymania …

CZYM NIE JEST MINIMALIZM: DWA BŁĘDNE PODEJŚCIA

Bycie minimalistą jest teraz na czasie. Wszędzie uczą i pouczają jak ograniczyć ilość posiadanych rzeczy i tym samym uzyskać dostęp do minimalistycznego nieba szczęśliwości. Nie kupuj, nie wydawaj, odszukaj swoje prawdziwe ja i zdefiniuj swoje prawdziwe potrzeby i wejdź do krainy wiecznej szczęśliwości, gdzie na koncie przyrastają zera, czas jest z gumy a my spędzamy czas na robieniu tylko przyjemnych rzeczy.  Czy minimalizm jest zatem lekarstwem na całe zło tego świata i kluczem do szczęśliwości? Nie wątpię, że idea jest bardzo szlachetna i na pewno postępowanie według zasad minimalizmy podnosi jakość życia. Głównym założeniem minimalizmu jest pozbycie się wszelkich rzeczy, nie tylko materialnych, które tak na prawdę nic nam nie dają i nie wnoszą żadnych wartości. Pierwszym krokiem do osiągnięcia tego celu jest głęboka, wewnętrzna refleksja i według mnie to jest główną zaletą minimalizmu. Ludzie są dzisiaj tak zajęci i tak zaabsorbowani zewnętrznym światem, że zatracili umiejętność autorefleksji. W rzadkich momentach kiedy brakuje zewnętrznych bodźców – na przykład jesteśmy sami, bez telefonu, Internetu, gazety – zupełnie nie wiemy co ze sobą począć. Niektórzy zaczynają się …

CAPSULE WARDROBE: SEZON JESIEŃ/ZIMA

Chciałabym aby w mojej szafie panował minimalizm, ale do tego jeszcze długa droga. Nawet nie jestem pewna, czy kiedykolwiek uda mi się to osiągąć. Cieszę się jednak z tego, że udało mi się opanować mój ubraniowy chaos oraz niezdecydowanie i moja garderoba stanowi mniej więcej spójną całość. Piszę ‘mniej więcej’ ponieważ jeszcze mam kilka przypadkowych rzeczy z którymi nie potrafię się rozstać. Na szczęście poza tymi nieszczęściami większość jest z gatunku tych ukochanych i ulubionych. Odkąd przestałam decydować się na ciuchowe kompromisy, moja szafa zapełniła się właśnie takimi little darlings. I przestało mi przeszkadzać, że ciągle chodzę w tym samym – skoro mam wreszcie swoja upragnioną koszulkę i dżinsy, to dlaczego nie miałabym w nich chodzić codziennie? Zmiana pór roku to zawsze dobra okazja by przejrzeć zawartość szafy, pozbyć się nienoszonych rzeczy i zdecydować w czym będzie się chodziło przez nadchodzące miesiące. Ja zaczęłam od przeanalizowania w czym zwykle chodzę i w czym dobrze się czuję. Na samym wstępnie odpadły więc wszelkie kolory – jesienią i zimą najlepiej się czuje w czerni. Tylko i wyłącznie w …

CZY MOŻNA MIESZKAĆ W KOŚCIELE?

Oczywiście, że można zamieszkać w kościele. Przecież to budynek jak każdy inny. Oczywiście odradzałabym wprowadzenie się do kościoła, który cały czas pełni swoją funkcję i odbywają się w nim msze, ksiądz śpiewa a wierni klęczą. W sumie to nie bardzo wiem co się robi w kościele, ale właśnie tak sobie to wyobrażam. Ach, czasem jeszcze odbywają się koncerty. Kiedyś byłam w Szczecińskiej Katedrze na Requiem Mozarta – było fantastycznie. Koło Trafalgar Square w Londynie jest kościół St Martin in the Fields i tam też odbywają się fantastyczne koncerty, na przykład jazzowe. Czasem jednak kościół przestaje pełnić swoją pierwotną funkcję. W UK ludzie nie są zbyt religijni, do kościoła chodzą nieliczni. Owieczki przeszły na ‘dark side’, pasterz przeniósł się gdzie indziej a budynek pozostał. Dlaczego więc w nim nie zamieszkać? Może praktyczne to nie jest: trudno ogrzać, dziwna akustyka, no i może być nawiedzony. Nie wiem dlaczego, ale zawsze jakoś mi się wydaję, że w kościołach są duchy. Może dlatego, że zwykle są to bardzo stare budynki? Byłam już kościele przerobionym na nocny klub i na …

NIEBIESKIE DODATKI

Najbardziej w tej malutkiej kawalerce urzekły mnie niebieskie dodatki. Niby typowe skandynawskie wnętrze, ale te niebieskości nadają oryginalności. Len i aksamit są z nami już któryś sezon, ale dopiero tej jesieni pojawiły się w ciemniejszych kolorach. Niebieski i granatowy nie są chyba najbardziej popularne, ale dość często przewijają się ostatnio we wnętrzarskich inspiracjach. Pięknie pasują do obowiązkowej bieli i modnych szarości. W zestawieniu z drewnem, rattanem i innymi naturalnymi materiałami stwarzają taki trochę rustykalny klimat. Ale nie rustykalny z rozumieniu sielskiej wsi. To raczej klimat starego, kamiennego domu na skalistym wybrzeżu Szkocji, czy białego domu na greckiej wyspie. Stylistka pięknie też dobrał naczynia wyeksponowane na kuchennej półce. Chociaż ten różowy kubek jakiś podejrzany jest, nie wiem czy mi się podoba. Dobrze też nie ma tutaj już tak bardzo oklepanych czarno-białych zdjęć na ścianach, cytatów z Warhola czy innych kartograficznych wygibasów. Dobry dekorator styl i modę tworzy, a nie za nią podąża. Chciałabym potrafić tak wizjonersko aranżować swój dom. Pięknie! Photos from Fantastic Frank

50 URODZINY LSA INTERNATIONAL

Znacie firmę LSA International? Nie? A to dziwne, ponieważ firma ta jest bardzo związana z Polską. Jej współzałożycielem był Janusz Lubkowski a produkty zawsze były i są nadal wytwarzane w Polsce. Teraz firmę prowadzi córka pana Janusza -Monika Lubkowska-Jonas. W tym roku firma obchodzi 50 urodziny i z tej okazji zapraszam Was do bliższego zapoznania się z tą marką. Produkty LSA International często widywałam w domach towarowych i sklepach z artykułami do wyposażenia wnętrz. Zawsze było tylko szkło – piękne kieliszki, szklanki, wazony i inne ozdoby. Nawet jeszcze kilka tygodniu temu pomagałam koleżance wybrać szkło na domowe przyjęcia i obydwie zachwycałyśmy się kieliszkami do wina LSA. Kilka dni później przyszedł od LSA właśnie mail z propozycją współpracy i skłoniło mnie to do zapoznania się nieco bliżej z ofertą tej firmy. Ku mojemu zaskoczeniu znalazłam u nich nie tylko wyroby ze szkła, ale także piękną zastawę i inne kuchenne akcesoria. No i przepadłam. Nie mogłam się zdecydować co z ich bogatej oferty wybrać. Kusiły piękne szklanki do drinków i karafki do wina. Na jesień adekwatny wydawał się dzbanek …

jesień

INSTAGRAM I POCZĄTEK JESIENI

Czy na prawdę wrzesień już się skończył? Przecież dopiero mieliśmy sierpień! Nie wiem czemu ten miesiąc tak szybko mi zleciał. Wydaje mi się, że nie był jakiś szczególnie obfitujący w wydarzenia, życie po prostu toczył się swym normalnym torem. Czy aby na pewno Zajrzałam na swój Instagram i okazała się, że wcale tak mało się nie działo i wrzuciłam nawet całkiem sporo zdjęć. WAKACJE Na początku września jeździłam rowerem po lasach Drawnieńskiego Parku Narodowego. Była piękna pogoda, zaczynały kwitnąć wrzosy. Uwielbiam takie późne lato – znikają wakacyjne tłumy i można rozkoszować się samotnymi spacerami czy pustą plażą, a jest jeszcze na tyle ciepło, że można się kąpać. Ja oczywiście zaliczyłam moczenie się w jeziorze, sto razy lepiej niż w morzu! O nadchodzącej jesieni przypominały kwitnące już wrzosy, panie sprzedające grzyby przy drodze i czerwieniejący bluszcz na moim domu na wsi. Pięknie, najpiękniej. Niestety potem nastąpiła tak zwana zła passa, lub po prostu pech i do Anglii wracaliśmy z przygodami i trochę zestresowani. Czasem tak się w życiu dzieje i nie ma co się nad tym …