cornwall

MAGICZNA KORNWALIA

Jest taki zakątek Anglii do którego lubię wracać. Taki przedziwne miejsce gdzie drogi wyglądają jak wąskie tunele wśród wysokich żywopłotów, gdzie rosną tropikalne rośliny, morze ma lazurowy kolor a majestatyczne klify pełne są pirackich kryjówek. Kornwalia, bo o niej tutaj mowa, to trochę taki magiczny świat jak tajemniczy ogród w posiadłości Archibalda Craven. A może trochę jak Shire z Hobbita. Niewiele ludzi tutaj dociera, nie ma tłumów. Czas płynie pomału a ludzie żyją zgodnie z rytmem natury.

Nie ma tutaj zbyt dużo do robienia. Owszem, jest kilka zamków, jest populary Eden Project, parę starych ogrodów. Jednak urok Kornwalii to małe rybackie miasteczka wciśnięte między skały, małe kamieniste zatoczki, puby zagubione wśród pagórków i pól, szerokie plaże z idealnymi do surfowania falami. Dzień spędza się tutaj leniwie, najlepiej brodząc w zimnej wodzie i wystawiając twarz do letniego słońca. Tutaj są pysze lody, najlepszy cider i słynne Cornish pasty. Tylko tutaj można raczy się do woli najlepszym w kraju cream tea – podwieczorek składający się z pysznych ciasteczek scones, dżemu, tłustej śmietany i dzbanka herbaty. To tutaj zjemy najlepszą rybę z frytkami. W miasteczku Coverack knajpka jest zaraz w miniaturowym porcie i często można zobaczyć jak rybacy wnoszą tam skrzynki wypełnione dopiero co złowionymi rybami.

Zawsze tutaj odpoczywam, nie robię zupełnie nic. Skupiam się na byciu tu i teraz, cieszę się z najprostszych rzeczy.  Lubię niespiesznie jeździć wąskimi drogami wśród wzgórz Korwalii i wyczekiwać kolejnej niespodzianki za zakrętem. Lubię wyławiać skarby z małych jeziorek, które wycofujące się morze pozostawia w skalistym brzegu. Można też zmagać się z wiatrem spacerując szczytami klifów i podziwiać rozległe krajobrazy. Można puszczać latawce, budować zamki z piasku albo spotkać z Melpomene w Minack Theatre.

Piękna jest ta mała Kornwalia schowana na maleńkim cypelku angielskiej wyspy. Byłam tam jeszcze kilka dni temu. Nawet dzisiaj, chodząc zatłoczonymi ulicami Londynu, nadal czuję ciepły wiatr we włosach i szorstki piasek z Praa Sands pod stopami.

cornwall kornwaliacornwall kornwaliavsco-photo-1 (2)
cornwall kornwaliacornwall kornwalia
cornwall kornwalia
cornwall kornwalia
cornwall kornwalia
cornwall kornwalia
cornwall kornwaliacornwall kornwalia
cornwall kornwalia
cornwall kornwalia
cornwall kornwalia
cornwall kornwalia

This post is also available in: English

  • Magda Rutkowska

    Pięknie to napisałaś. Poczułam we włosach ciepły wiatr i piasek pod stopami. Chciałabym tam być z Tobą.

    • Och, jak mi niezmiernie miło 🙂
      Pojedziemy, ale do Szkocji!