Month: July 2016

cornwall

MAGICZNA KORNWALIA

Jest taki zakątek Anglii do którego lubię wracać. Taki przedziwne miejsce gdzie drogi wyglądają jak wąskie tunele wśród wysokich żywopłotów, gdzie rosną tropikalne rośliny, morze ma lazurowy kolor a majestatyczne klify pełne są pirackich kryjówek. Kornwalia, bo o niej tutaj mowa, to trochę taki magiczny świat jak tajemniczy ogród w posiadłości Archibalda Craven. A może trochę jak Shire z Hobbita. Niewiele ludzi tutaj dociera, nie ma tłumów. Czas płynie pomału a ludzie żyją zgodnie z rytmem natury. Nie ma tutaj zbyt dużo do robienia. Owszem, jest kilka zamków, jest populary Eden Project, parę starych ogrodów. Jednak urok Kornwalii to małe rybackie miasteczka wciśnięte między skały, małe kamieniste zatoczki, puby zagubione wśród pagórków i pól, szerokie plaże z idealnymi do surfowania falami. Dzień spędza się tutaj leniwie, najlepiej brodząc w zimnej wodzie i wystawiając twarz do letniego słońca. Tutaj są pysze lody, najlepszy cider i słynne Cornish pasty. Tylko tutaj można raczy się do woli najlepszym w kraju cream tea – podwieczorek składający się z pysznych ciasteczek scones, dżemu, tłustej śmietany i dzbanka herbaty. To tutaj zjemy najlepszą rybę z …