Month: October 2015

BOHO MIESZKANIE

Mam taką dziwną fantazję mieszkaniową – marzy mi się mieszkanie na pustyni. Nie na takiej Saharze ale na meksykańskiej pustyni, takiej ze skałami i kaktusami. Od biedy może też być Kalifornia. Najlepiej gdyby to był dom zupełnie na odludziu, ale nie pogardziłabym też mieszkaniem. Musiałoby to to być boho mieszkanie. Ano właśnie tak jak to znajdujące się w Mt. Washington, północno-zachodniej części Los Angeles. Więcej na temat jego właścicieli można poczytać tu. Tak na prawdę nie jest to mieszkanie, ale cały dom. Jedna jego część jest całkowicie osobna i można ją wynająć na Airbnb tutaj. Podoba mi się miks rzeczy z sieciówek takich jak IKEA i H&M Home z retro meblami i oryginalnymi dodatkami. Kaktusy, kilimowy pled, ciemne drewno czy pleciony okrągły dywan tworzą właśnie ten ulubiony przez mnie ‘pustynny’ klimat. Zaokrąglone kąty pomiędzy jadalnią i kuchnią są bardzo retro-amerykańskie. Otwarte półki w kuchni nadają jej lekkości.  No i oczywiście te ciemne, nierówne ściany w sypialni są świetne. Brakuje mi tylko wiatraka na suficie i krzewu z różowymi kwiatami za oknem – wtedy było by to Kalifornijskie mieszkanie marzeń. …

MINIMALIZM W SZAFIE

No i prawie mamy listopad…. Naprawdę nie wiem jak to się stało! Pamiętam jeszcze ciepłe dni, zielone drzewa i długie wieczory a tutaj w niedzielę zaczął się czas zimowy i ciemni robi się już po 17.00. Drzewa mienią się żółcią i czerwienią a rano zmarznięte ręce trzeba chować do kieszeni. Płaszcz i szalik zagościły już w mojej szafie i coraz częściej ubieram skarpetki. Jeszcze nie przestawiłam się na długie wieczory i o 20.00 już chce mi się spać. Mamy jesień. Przegapiłam moment zmiany pór roku. Zaganiana pomiędzy pracą i obowiązkami nie miałam czasu na nic innego. Nie miała czasu rozejrzeć się dookoła.  Jakoś tak bez refleksji wyjęłam zeszłoroczne buty i płaszcz. Nie zauważyłam, że płaszcz jakiś wytarty a w butach jest dziura. Może nie chciałam tego zauważyć, bo oznaczałaby to że muszę uporządkować i podreperować swoją zimową garderobę. Od kilku lat nie kupuję już ubrań impulsywnie. Nauczyłam się panować nad zakupowym szaleństwem. Jak mi się to udało. Po prostu wymyśliłam sobie styl. Zdecydowałam co mi się najbardziej podoba, jak chciałabym wyglądać i konsekwentnie się tego …

INSTAGRAM STORY

Chyba ktoś potajemnie skrócił dni – niby nic takiego nie robię, a ciągle brakuje mi czasu. Ostatni weekend minął tak szybko, że nawet go nie zauważyłam. Codziennie pobudka o szóstej, cały dzień spędzony na jakiś durnych zajęciach, powrót do domu o dziewiętnastej… i już jest ciemno, i już spać się zaraz chce. A tutaj zaległości się piętrzą, nie ma komu na maile odpisywać. Wczoraj zasnęłam z laptopem na kolanach. Dziś dopiero do laptopa usiadłam (jest już 21:30). Jak żyć? Chyba właśnie z tego braku czasu coraz częściej udzielam się na Instagramie. To jest medium niewymagające – pstrykasz telefonem, edytujesz i leci w świat. Lubię też podglądać innych i patrzeć jak żyją i jak sobie meblują i co jedzą.  Instagram to nieskończona studia inspiracji. Zaglądacie czasem? Jeśli tak to nieskromnie polecam siebie: @alllspicedesign Wszystkie zdjęcia są moje i wszystkie zrobione telefonem. Do edycji najczęściej używam programu VSCO. Sam Instagram też ma fajne narzędzia do edycji i ciekawy wybór filtrów, ale ja jakoś już z przyzwyczajenia zawsze robię wszystko w VSCO. Teraz aktualnie marzę o nowym telefonie. …

MIESZKAMY NA ODRZE

Mieszkanie na wodzie kojarzy nam się z wilgocią, chłodem reumatyzmem. Przed oczami stają mi stare, zbutwiałe barki cumujące w jakiś zapomnianych kanałach. W środku wilgoć i brak miejsca. Stary, kopcący piec i zatęchłe kołdry. Nie wiem czemu mam takie wyobrażenie, przecież to tak być nie musi i na pewno prawie nigdy nie jest. Gdy się nad tym dłużej zastanowić, to mieszkanie w pływającym domu jest nawet fajniejsze niż w domu stacjonarnym. Można sobie zacumować prawie wszędzie, fajnie kołysze do snu i cały czas jest się na wakacjach w domku nad jeziorem. Do tego taki dom może całkiem fajnie wyglądać, być ekologiczny i niedrogi w utrzymaniu – dlatego bardzo podoba mi się inicjatywa Oli i Patryka. Postanowili oni zbudować właśnie taki pływający dom i zakotwiczyć nieopodal szczecińskiej mariny, na wyspie Grodzkiej. O pomyśle dowiedziałam się z portalu wspieram.to – jak to, pomyślicie, ktoś chce sobie zbudować dom i prosi ludzi o pieniądze na ten cel? Pfff, też bym chciała żeby mi ktoś dał kasę na dom… Chwila! Wystarczy obejrzeć filmik Oli i Patryka aby zorientować się, …

sandberg trend report

MOTYWY PRZEWODNIE SEZONU JESIEŃ/ZIMA 2015

Sandberg to Szwedzka firma produkująca tapety. Ostatnio jednak opublikowali bardzo ciekawe zestawienie trendów w urządzaniu i dekorowaniu wnętrz, które ich zdaniem zdominują nadchodzący sezon. Jest to moim zdaniem niezwykle trafny opis tego, co dzieję się w wnętrzarskim światku, oraz tego, co będziemy jeszcze przez jakiś czas oglądać w naszych domach. Cały raport można przeczytać tutaj, a ja zapraszam was na krótkie podsumowanie: ESSENCE. Slow living and sustainability. Ten trend bierze swoje początki w wszechobecnym zainteresowaniu ekologią i życiem w zgodzie z naturą. Ma to odzwierciedlenia w każdym aspekcie naszego życia, począwszy od tego co jemy, a skończywszy na tym jak urządzamy i dekorujemy swoje domostwa. Zwracamy się ku prostemu życiu w nadziei, że dzięki skupieniu się tylko na istotnych sprawach nadamy naszej egzystencji większą wartość.  Ważne są kontakty międzyludzkie, ale także bycie w bliskości z naturą. Otaczamy się przedmiotami wykonanymi z naturalnych surowców i zwracamy uwagę na ich pochodzenie oraz na metody którymi zostały wykonane. PLAY. Playful and optimistic. Optymizm i niczym nieskrępowana wyobraźnia to podstawowe wyznaczniki tego trendu. Tutaj króluje DIY i kreatywność. Zaskakujące połączenia materiałów oraz natłok …

NATURALNIE

Nastała moda na ciemne kolory a u mnie biały nadal na topie. Wolę mieć styl niż być modna…. Styl też jednak może, a nawet powinien, ewoluować.  Do białego zatem teraz dodajemy jasne drewno, wiklinę, naturalne materiały i naturalne kolory. Po prostu dodajemy beżowy, tylko beżowy w zimnym odcieniu a nie w ciepłym i żółtym. Zamarzyła mi się beżowa sofa. Szczególnie gdy odkryłam, że IKEA przestała robić zamienne pokrowce na sofę KARLSTAD – skandal! Dostępne są tylko w paski i jakieś zielone. Fuj! Moje białe już było tyle razy prane, że nie wiem czy długo jeszcze wytrzyma. Może zatem czas zmienić sofę? SÖDERHAMN tak się do mnie ładnie uśmiecha…  Ładna, taka naturalna. stolik / krzesło / miseczki / poduszka / koszyki / barek / dywan / koc 

PLANY NA NOWY SEZON

dwa krzesła / lampa / szafki / nogi do biurka / koc / stolik / lusterko Jeśli nie zrobi się czegoś od razu, to potem latami już będzie niezrobione. A jeśli zrobi się tzw. tymczasówkę, to można być pewnym, że zostanie ona z nami na bardzo długi czas. Chyba wszyscy mamy w domu tą jedną lampę kupioną w pośpiechu i po taniości tylko po to, żeby było światło w sypialni. Jakiś brzydki fotel, starą szafka pod telewizor odziedziczona w spadku po znajomych… Tak, to jest u mnie na porządku dziennym. I zamiast te latami odkładane problemy zaadresować w pierwszej kolejności, to ja wymieniam kolejny koc, bo stary mi się znudził. Wydaję kasę na rzeczy, które nie są tymi wymarzonymi. Tłumaczę sobie, że i tak na te wymarzone mnie nie stać, ale tak na prawdę jest to bujda na resorach, bo gdybym nie kupowała tych zastępczych zapychaczy, to mogłabym uskładać na te naj, naj, naj. Postanowiłam to moje głupawe podejście zmienić: będę kupować mniej, ale za to lepiej. Taką zasadę wprowadziłam już dawno temu do mojej garderoby i …

LONDON DESIGN FESTIVAL 2015

Londyn cały zeszły tydzień żył designem. Co roku podczas London Design Festival miasto zamienia się w jedną wielką wystawę, bo wystawy, targi i pokazy odbywają się dosłownie w całym mieście. Za zachodzie prym wiedzie V&A i targi 100% Design, w centrum to Somerset House, a jadąc dalej na wschód natrafiamy na Clerkenwell, czyli kolebkę londyńskich designerów,  by tuż za rogiem potem trafić do Shoreditch na ucztę rękodzieła i niestandardowego podejścia do przedmiotów użytkowych. W tym roku w centrum zadomowił się także Design Junction – zajął aż dwa wielkie budynki i jak dla mnie to był highlight całego festiwalu.  Działo się także dużo na południowym brzegu (Design Museum, OXO Tower) a także w North Greenwich i Brixton. Design opanował Londyn. Odbyło się kilka interesujących premier, jak na przykład telewizor Samsung Serif zaprojektowany przez braci Bouroullec, oldskulowy telefon MP01, ruchoma półka Nest marki Nendo, a także meble do samodzielnego projektowania studia tylko. To wszystko oglądaliśmy w mediach. A jaki LDF jest dla przeciętnego zjadacza chleba z lekkim zacięciem designerkim? Przytłaczający – to chyba pierwsze, co przychodzi do …