Month: May 2015

BIAŁA SYPIALNIA

Biała sypialnia od dłuższego czasu była wysoko na mojej liście rzeczy, które muszę mieć. Odkąd tylko wprowadziliśmy się do Milkhouse to marzyło mi się spanie w pięknych “okolicznościach”. Potencjał był, bo pokój który przeznaczyliśmy na naszą sypialnię jest dość przestronny, ma kominek, małą garderobę i spore okno. Jednak poprzedni właściciele mieli gust zgoła inny niż mój i w pokoju tym były ściany w kolorze magnolii, beżowa wykładzina na podłodze i sufit z taką “chlapaną” teksturą (tzw. artex). Tak było jeszcze do zeszłego weekendu. Jak jest teraz można zobaczyć na moim Instagramie. W sobotę rano przeniosłam wszystkie graty do pokoju obok i już nie było odwrotu – zaczęliśmy remont! Zrywanie wykładziny poszło gładko. Zrywanie tapety…już nie tak gładko. Grubą i wodoodporną tapetę trzeba zrywać etapami. Najpierw tę wodoodporną warstwę wierzchnią, dopiero potem trzeba namaczać (albo użyć takiej maszyny która parą wodną nawilża tapetę) i zrywać tę papierową. Chyba nigdy w życiu tak nie klęłam! Okropna robota. No ale tapety na szczęście już nie ma. Jest natomiast ból ręki od skrobania. Teraz jesteśmy na etapie malowania okien …

NaturalCHIC

KWIATY PRZEZ INTERNET? NATURALNIE!

Próbowaliście kiedyś kupić kwiaty przez internet? Ja tak i zawsze miałam duży problem. Są oczywiście różne kwiaciarnie, można zamówić kwiaty z dostawą do kogoś mieszkającego na drugim końcu świata, to nie jest żaden kłopot. Problemem jest wygląd tych kwiatów, bukietów raczej. Takie typowe kwiaciarniane szkarady w celofanie. Te droższe zwykle mają doczepione jeszcze jakieś kokardki  i inne maszkary.  Róże, gerbery, lilie… Nie lubię takich nadętych bukietów. Lubię jak jest naturalnie. Dlatego gdy natknęłam się na stronę NaturalCHIC, byłam mile zaskoczona. Tulipany, piwonie, ostki, lewkonie, prymulki. W szklanych buteleczkach, filcowych osłonkach czy tekturowych wazonach. Można też zamówić bukiet w zwykłym szarym papierze, ale ze spersonalizowanym napisem. Ładnie, naturalnie i prosto. Jeszcze milszym zaskoczeniem było, gdy pewnego ranka odebrałam dużą paczkę od NaturalCHIC! Kot natychmiast zawłaszczył sobie karton i przerobił go na koci fort – przystępował do ataku jak tylko ktoś próbował ten fort mu przejąć. Ja natomiast dużo zabawy miałam z zawartością, bo okazało się, że w środku dużego kartonu było kilka mniejszych paczuszek. NaturalCHIC stawia na naturalne materiały nawet takie z pozoru mało ekscytujące jak zwykły …

obrazki do druku

DARMOWE PLAKATY DO DRUKU Z MOTYWEM ANANASA

Dziś mam dla was mały prezent – cztery ananasowe, darmowe plakaty do druku. Skąd taki pomysł? Czasem sobie coś tam dłubie w fotoszopach i innych programach. Czasem jest to związane z pracą, czasem po prostu mam ochotę zrobić coś kreatywnego, najczęściej po prostu uczę się w ten sposób nowych komputerowych sztuczek. Tak powstałe obrazki trafiają potem do wirtualnej szuflady. Wiecie, trochę jak pisanie wierszy gdy ma się -naście lat… Jednak ostatnio kilka osób zachęciło mnie, żeby podzielić się tymi grafikami. Wyjść z nimi ‘do ludzi’. No to wychodzę! Trochę stremowana, trochę nieśmiała, ale prezentuję wam cztery plakaty z ananasami. Takie zabawne grafiki do powieszenia w kuchni czy w pokoju dzieciaków. Obrazki można wydrukować w rozmiarze A4 – wystarczy kliknąć dany obrazek (nie na te z wizualizacją, ale na same plakaty!) aby otworzył się w nowym oknie. Potem tylko zapisujemy na naszym komputerze i gotowe. Można drukować i wieszać. Prosiłabym tylko, żeby plakatów nie rozpowszechniać komercyjnie. Jeśli już komuś chcecie przesłać, to proszę podać odnośnik do źródła, czyli do bloga Allspice Design. Jeszcze nigdy tego nie robiłam, więc śmiało …

Urządamy patio w ogrodzie

URZĄDZAMY PATIO W OGRODZIE

W Londynie pogoda w tym roku cierpi na jakieś zaburzenia psychiczne i nie może się zdecydować czy ma być lato czy może jakaś zupełnie inna pora roku. W ogrodzie posiedzieć się zatem nie da. Wyglądam więc tylko przez okno w kuchni i patrzę jak wszystko rośnie. Kamelie już przekwitły, teraz jest pora na blado-różowy powojnik i bratki. Róża też wyciąga już pąki do skąpego słońca, coś tam się zieleni, a jeszcze coś innego różowi. Ogród wygląda pięknie. Szkoda tylko, że miejsce do siedzenia zaraz przy domu nie wygląda rownie pięknie. Chyba czas jakoś urzadzić patio w ogrodzie! Chciałabym posiedzieć już w cieple, posłuchać śpiewu ptaków. Może nawet w niedzielny poranek zjeść śniadanie siedząc przy pięknym stole, pod pięknym parasolem i na pięknych poduchach. Marzy mi się ogród w stylu angielskim a strefa do siedzenia w stylu skandynawskim. Poszperałam więc po sklepach i zrobiłam wirtualne zakupy. Tym razem nietypowo, bo większość zakupowych marzeń pochodzi z polskich sklepów. Urządzam ogród z myślą o was, moi mili czytelnicy! /1/doniczka £20 /2/kwiatki £2.50 /3/poduszki £7.99 /4/fotel £80 /5/latarnia 99zł /6/bukszpan £10 /7/krzesła i stół …

jaką wybrać sofę

JAKĄ SOFĘ WYBRAĆ DO POKOJU DZIENNEGO

/1/Geddes £699 /2/Brady £799 /3/Clarke £750 /4/Soderhamn £660 /5/Nockeby £475 /6/Karlstad £300 /7/Hyde £550 /8/Jonah £649 /9/Florence £699 Jaką sofę wybrać? To pytanie spędza sen z powiek wielu z nas, szczególnie tym dbającym o wygląd swoich domow i mieszkań. O gustach właśnie powinno się dyskutować. Powinno się uczyć w szkole już małe dzieci, że to jak wyglądasz czy jakimi rzeczami się otaczasz ma bardzo duże znaczenie. Po tym właśnie będą cię oceniali inni, właśnie dzięki temu będziesz miał w życiu powodzenie albo tylko pasmo porażek. Twoje otoczenie ma bezpośredni wpływ na twoje samopoczucie i nastrój. Pamiętam jedną kobietę, która mówiła że w jej mieszkaniu jest ‘żyła wodna’ czy inny diabeł, bo ciągle ją boli głowa i jest przygnębiona. Kobieta ta w mieszkaniu miała ściany pomalowane na ciemny fiolet. Do tego siermiężne meble, natłok wzorów na tapicerkach, tapetach, zasłonach i ból głowy gotowy. Zastanawiałam się skąd wynika ta nieumiejętność przyjemnego urządzenia swojej przestrzeni. Na pewno jest to brak edukacji estetycznej. Nie myślimy o pokoju czy domu jako o spójnej całości tylko kupujemy rzeczy, które akurat nam wpadły w oko. Nic potem do siebie nie pasuje i …

WARSZAWA

Mieliśmy jechać do Warszawy tylko na maraton, góra dwa dni i do domu. Jednak potem doszliśmy do wniosku, że może warto by było trochę tę naszą stolicę pozwiedzać. Skoro już i tak mamy lecieć to można przecież zrobić z tego takie mini wakacje. W rezultacie spędziliśmy więc sześć dni odkrywając sekrety miasta. Postanowiłam te sekrety upublicznić i tak właśnie powstał ten przewodnik po Warszawie. Nie była to moja pierwsza wizyta w Warszawie, przyjeżdżałam tu kiedyś na różne wystawy czy spektakle w teatrach. Wpadałam odwiedzić znajomych. Zawsze jednak tylko na chwilę i tak naprawdę nie miałam nigdy okazji zobaczyć tego miasta. Tym razem więc plan był ambitny, bo postanowiłam zwiedzić jak najwięcej. Internety pomogły mi zrobić listę rzeczy do zobaczenia i miejsc do odwiedzenia. Udało się odhaczyć z tej listy wszystko oprócz Muzeum Żydów Polskich – po prostu zabrakło już czasu. Oto co zobaczyliśmy, zjedliśmy, obejrzeliśmy. Pałac w Wilanowie – uroczy pałacyk z ogrodem, a może raczej parkiem. Część ogrodowa też jest, ale chyba jakoś niedawno nasadzona bo rozmiarem nie imponuje. Zastanowiło mnie tylko czy tak …

skandynawskie mieszkanie

MIESZKANIE Z FANTASTIC FRANK

Takie cudne mieszkanie z Fantastic Frank! Piękne, małe i pełne spokoju. Japonię przywołuje nie tylko unoszący się tutaj duch Zen, ale także przesuwane drzwi. Aż ma się ochotę spędzieć tutaj leniwe niedzielne przedpołudnie ubranym tylko w skarpety i kimono. Z kubkiem zielonej herbaty w ręku i dobrą książką. Bardzo podoba mi się w tym mieszkaniu kuchnia, bo choć mała to ma duże okno. I stolik. Uwielbiam siedzieć w kuchni, więc układ tutaj jest dla mnie idealny.  Duża ilość drewna jest też dużym plusem. Jak można nawet rozważać jakieś panele czy kafle, skoro dostępne są takie cudne parkiety? Moje oko zatrzymało się też na plakatach ze studio esinam. Uwielbiam je! Dotarł do mnie ostatnio taki jeden ze sklepu Kapibara i już leży i czeka na powieszenie. Zdjęcia ze Stadshem

minimalizm

MINIMALIZM: OD CZEGO ZACZĄĆ

Znowu ten minimalizm. Wszyscy nagle zajmują się wyrzucaniem rzeczy. Mnożą się poradniki o tym, jak żyć posiadając tylko sto rzeczy, jak projektować idealną capsule wardrobe, jak zmniejszyć ilość gratów w szafkach kuchennych. Ogarnęła nasz obsesja wyrzucania. Tylko czy naprawdę jest to bunt przeciwko rozbuchanemu konsumpcjonizmowi? Mam dwa spostrzeżenia: Minimalizm stał się modą i zgubił swoje pierwotne znaczenie. Został zredukowany do sprzątania w domu czy noszenia tylko siedmiu ciuchów w jednym tygodniu. Pisałam już o tym tutaj. Posprzątałaś w koszu na gazety i czasopisma? Brawo, jesteś już minimalistką. Moda na minimalizm spowodowała szał zakupowy. Tak, tak, dzisiejsi minimaliści kupują na potęgę. Wyrzucili wszystkie swoje stare i niemodne graty, czas zatem kupić nowe. Minimalizm wymaga przecież posiadania trendy gadżetów- minimalistyczny zegarek DW, minimalistyczne sukienki dresowe, minimalistyczne lniane torby, minimalistyczne plakaty na ścianę, minimalistyczna lniana pościel. Nie zapominajmy też o czasopismach i książkach o minimalizmie. No i o kosmetykach. I o nowym pasku do aparatu fotograficznego. To tyle, jeśli chodzi o krytykę. Przecież gdy potrzeba uproszczenia życia jest autentyczna i wypływa z głębokich refleksji, to cały ten minimalizm …