Month: December 2014

christmas

STÓŁ WIGILIJNY

Nakrywanie stołu dla tylko dwóch osób jest dużo trudniejsze niż dla większej gromady. Jak to zrobić by wyglądało elegancko ale nie pusto? Chciałabym żeby Wigilia jednak była trochę bardziej odświętna niż zwykła kolacja. Nie chciałam używać dużej ilości dekoracji i durnostojek, a już z całą pewnością nie chciałam na takie bzdety wydawać pieniędzy. Przetrząsnęłam więc wszystkie kąty w domu i oto co znalazłam i użyłam do dekoracji stołu na Wigilijną kolację: biały lniany obrus, czarny i złoty papier, świeczki, orzechy i zwykły biały papier do pakowania. Niby miało być prosto i szybko ale całą operację utrudniał kot, który postanowił bawić się wszystkim co tylko było na stole a potem uznał, że jest to idealne miejsce na szybką toaletę i gimnastykę. Zdjęcia można zobaczyć tutaj ale uprzedzam że są drastyczne i oglądacie je na własną odpowiedzialność! Na szczęście wszystko się udało i wczesnym wieczorem na stół wjechały przeróżne smakołyki. Najedzeni, napici, zabraliśmy się za rozpakowywanie prezentów. Okazało się że Mikołaj zna mnie bardzo dobrze i dostałam bardzo trafione prezenty. Jeden mnie jednak zaskoczył, dostałam mianowicie przewodnik …

ROŻOWE ŚWIĘTA

Czy w tym roku masz: prawdziwą choinkę ubraną na biało, szaro, czarno? Zapakowałaś prezenty w zwykły szaro-brązowy papier i przewiązałaś sznurkiem? Czy obrus jest lniany? Czy wycinałaś gwiazdki? Jeśli tak to znaczy, że jesteś wzorowym konsumentem trendów. Masz dekoracje świąteczne jak z ‘żurnala’. Znaczy to także że masz ładnie ale dokładnie tak samo jak 9,9999 innych babeczek. Wiem, że w grupie siła ale mnie jednak zawsze ciągnie to tych wystających z szeregu. Święta na różowo? Proszę bardzo! Anki z bloga Zilverblauw już któryś rok z rzędu dekoruję swój dom cukierkowo i jest cudnie. Wszystko tutaj jest dobrze znane ale zestawione w niebanaly sposób. Świeżo. Stylowo. Czy to trzeba mnieć wrodzony talent, czy stylówy można się nauczyć? Photos from Zilverblauw

KOT I WIENIEC

Niedziela była szara i ponura ale nie było mi z tego powodu smutno. Nareszcie miałam czas żeby trochę ogarnąć dom, popakować prezenty i nawet udało mi się zrobić wieniec na drzwi. Zajęło mi to 5 minut i kosztowało £1 – tyle właśnie zapłaciłam za trzy pęczki Chamelaucium w zeszłą niedzielę na Columbia Flower Market (było już późno i wszystko było przecenione). Reszta rekwizytów jest z mojego ogrodu. Kot wyszedł spod kanapy. Choinka też już ubrana a wczoraj mój H przytargał jeszcze te piękne czerwone kulki. Wszystko gotowe. Och chwila! Gdzie to ja postawiłam moje grzane wino….?

ALTERNATYWNE ŚWIĘTA

Ze świętami zaczęłam mieć problem od kiedy zamieszkałam w Anglii. Wcześniej ten czas zawsze był tak jakby dla mnie tworzony przez moją mamę, babcie i resztę rodziny. To dzięki nim święta zawsze były magiczne. Zmieniłam kraj, zmieniłam kulturę, zmieniłam się i ja. Święta stały się problemem bo już nikt mi ich nie tworzył i poczułam że muszę je stworzyć na nowo. Zaczęłam się zastanawiać nad sensem tej grudniowej szopki. Dlaczego bowiem mam celebrować Boże Narodzenie jeśli jestem niewierząca? Najbardziej oczywistą alternatywą dla świąt religijnych jest poddanie się mamonie i rzucenie się w wir zakupów. Można też spędzić cały grudzień produkując kolejne ozdoby i obwieszając nimi chatę. Jednak perspektywa biegania w pogoni za kolejnym zbędnym towarem czy spędzanie wieczorów układając i fotografując kolejne stroiki z gałęzi czy innych bibuł nie jest dla mnie kusząca. Kolejnym dylematem było pogodzenie tradycji Polskich i Angielskich. Czy smażyć karpia i dusić kapuchę, czy może piec indora i okraszać brukselkę bekonem? W tym roku po raz pierwszy nie mam żadnych dylematów i wątpliwość. Jak to się udało? Po prostu przestałam się …

HEAL’S KOLEKCJA WIOSNA/LATO 2015

W zeszły czwartek miałam przyjemność gościć na pokazie prasowym nowej kolekcji Heal’s na wiosnę/lato 2015. Kto przegląda mojego bloga wie już że jestem fanką Heal’s od dłuższego czasu. Na pokazie prasowym byłam jednak pierwszy raz, za zaproszenie serdecznie dziękuję przemiłej Viktorii. Były piękne skórzane kanapy produkowane we Włoszech, śnieżno białe meble i marmurowe stoliki. Bardzo spodobała mi się właśnie ta biała kolekcja – niezmiernie elegancka. Jednak akcesoria interesują mnie zawsze najbardziej więc dużo czasu spędziłam podziwiając kolekcję plakatów i domowych dodatków, Plakaty to reprodukcje oryginalnych materiałów reklamowych z 1890 roku i lat późniejszych, Heal’s ma bardzo długo historię i takich skarbów w archiwach wiele. Mają także pokaźną kolekcję tkanin i właśnie one są inspiracją przyszłorocznej linii dodatków. Poduszki, obrusy, tace i naczynia inspirowane pięknymi materiałami tworzą 1810 Collection. Nowoczesny design inspirowany historią jest zawsze mile widziany u mnie w domu i na pewno kilka rzeczy z tej kolekcji do mnie przywędruje. Heal’s storzył też kolekcję świec i olejków zapachowych i te są już w sprzedaży. Można wybierać z pięknych kompozycji: drzewo sandałowe i jaśmin czy …

Aurélie Lécuyer

LE DANS LA

Znacie bloga Le Dans La? Ja jestem zakochana w zdjęciach pani właścicielki Aurélie Lécuyer. Subtelne, romantyczne piękno uchwycone na przepięknie skomponowanych zdjęciach. A najlepsze jest to, że w tym domu ktoś mieszka, nie jest to tylko wystylizowana wystawka. Talent Aurélie można podziwiać na jej blogu tutaj. Dom w całości jest do pooglądania tu. Photos from Le Dans La