Month: October 2014

URBAN JUNGLE BLOGGERS: SHELFIE

URBAN JUNGLE BLOGGERS: PLANT SHELFIE

W tym miesiącu już chciałam się poddać i nie publikować wpisu z serii Urban Jungle Bloggers. Temat w październiku to półka z roślinami a ja za dużo półek w domu nie posiadam. Jedynie w kuchni ale nie byłam przekonana do pomysłu pokazywania moich talerzy i misek. Zapomniałam jednak o półce tak zwanej ‘herbacianej’ – trzymam tutaj dzbanki, kubki i moje ulubione herbaty. Stała tutaj już jednak roślina, zielistka czubiasta, postanowiłam więc dodać parę innych mieszkańców i…gotowe! Ta wisząca, string of hearts, chyba zostanie tutaj na stałe bo w aktualnie jest w trochę zbyt ciemnym miejscu. Katkusiki to ostatni nabytek w IKEA i też bardzo ładnie wyglądają na tej półce, chyba je tu zostawię. Ufff, chyba się udało. Jak wam się podoba moja herbacina półka ozdobiona roślinami?

candles

ŚWIECZKI

Bardzo śmieszna rzecz się stała bo ten wpis wylądował na blogu zbyt wcześnie, bez teksu. Nie wiem jak to się stało! Wieczoram wybierałam zdjęcia i chyba po prostu zamiast ‘save’ nacisnęłam ‘publish’ i poszłam spać. Dziś patrzę a tu już komentarze i generalnie ruch w interesie. Zaskoczenie ale miłe! Miałam zamiar napisać o tym, że świeczki są dla mnie nierozerwalnie związane z jesienią. Że nie wyobrażam sobie długich, jesiennych wieczorów bez migoczącego płomyka.  Taka namiastka ogniska, daje poczucie bezpieczeństwa. Stwarza przytulny nastrój i przegania jesienne smutki. Najbardziej lubię zwykłe białe świece, mogą być małe tea-lights albo tradycyjne, długie i smukłe. Można zrobić świetne aranżacje tylko przy pomocy szklanych naczyń czy prostych świeczników. Zapalona świeczka sama w sobie jest piękna więc inne dekoracje ograniczam do minimum, a jeśli już to będą to dodatki naturalne: kamyczki, piasek, gałęzie. Nie przepadam za świeczkami zapachowymi bo jestem podejrzliwa w stosunku do składu chemicznego owych pachnideł. Oczywiście są zapachowe świeczki dobrej jakości i w przepięknych opakowaniach (tylko nie Yankee to są wstrętne!) ale przyznam szczerze, że szkoda mi na nie …

TOWER OF LONDON PEŁNE MAKÓW

W Tower of London wyrosły maki. A dokładniej w fosie okalającej Tower. Słyszeliście? Jeśli nie to już śpieszę donieść bo widok jest zaiste ciekawy. Instalacja nosi tytuł  Blood Swept Lands and Seas of Red i upamiętnia 100 rocznicę wybuchu Pierwszej Wojny Światowej. W fosie ma wyrosnąć 888,246 maków. Jeden dla każdego poległego brytyjskiego żołnierza. Kto te maki posadzi? Ano wolontariusze tacy jak ja. Udało mi się załapać na jeden dzień ale sprawa nie była prosta ponieważ chętnych jest więcej niż dostępnych miejsc. Każda zmiana trwa 4 godziny. Najpierw  przechodzi się krótkie szkolenie i słucha wykładu o bezpieczeństwie i zasadach. Potem każdy dostaje koszulkę, znaczek, parę rękawic i do roboty. Sadzenie maków to proces złożony bo maki najpierw trzeba samemu zrobić. Płatki, czyli kwiat właściwy, przyjeżdzają w pudełkach. Potem trzeba je zainstalowac na łodyżce czyli metalowym pręcie. Nie jest to takie łatwe jak się wydaje i wymaga użycia siły – trzeba wciskać ciasne gumki na gruby pręt… Gotowy kwiat wbija się w ziemię i gotowe. Pracuje się w grupach i często się zmienia, np. moja grupa najpierw robiła …

przewodnik po londynie

PRZEWODNIK PO LONDYNIE

Londyn to Big Ben, Hyde Park, Oxford Street i fish and chips. Każdy dzieciak to wie. Wie to także tażdy turysta. I na tym poprzestaje. Tłoczą się wycieczkowicze w tych oklepanych miejscach, pstrykają zdjęcia i cisną dalej. Sama także lubię zobaczyć najbardziej znane miejsca gdy jadę na wakację. Jednak staram się żeby to nie było wszystko. Miasto poznaje się najlepiej chodząc za miejscowymi. Tylko skąd mamy wiedzieć gdzie ci miejscowi chodzą jak wpadamy tylko na kilka dni i nie mamy na miejscu żadnych znajomych? Ano już śpieszę z pomocą. Daję wam chłopcy i dziewczęta listę moich ulubionych miejsc w Londynie- mój osobisty alternatywny przewodnik po Londynie. Znajdziecie tutaj moje ulubione sklepy, bary, knajpy i inne atrakcje. Jest coś dla brzucha ale i dla duszy. Galerie które odwiedzam, puby w których przesiaduję. Dla każdego coś miłego. Lista nie jest stała i skończona. Na pewno będą pojawiać się nowe miejsca, nowe komentarze. Zapraszam zatem do zwiedzania: KLIKNIJ TUTAJ Londyn to nie tylko miejsce gdzie mieszkam. To takżę moja miłość i fascynacja. Zawsze poluję na różne historie i ciekwostki …

LOFT SZCZECIN

Would you like to buy property in Poland? How about this gorgeous old townhouse flat in Szczecin? Very Scandinavian but with mid-century twist. Beautifully renovated by Loft studio. Check out their website to see more projects. Był kiedyś w Szczecinie bar zwany ‘szóstki’. Jeden z pierwszych. Mała piwnica na tyłach byłego domu towarowego. Cegła, ciemno, meble z odzysku, odrapane kible. Atmosfera dekadecji i beztroskiej młodości. Spędziłam tam jedne z lepszych chwil w życiu. Potem była kafeja niedaleko od Zamku – tutaj pyszne sałatki, bagietki i litry wina w karafce. Dużo później zaglądałam także do Cafe Prawda na latte i ciabatty z kurczakiem. Wszystkie te miejsca miały świetny kimat i wystój. Wszystkie były wzorem do naśladowania. Teraz ten sam pan od ‘szóstek’ i Prawdy przerzucił się na lokale mieszkalne. I wychodzi mu to znakomicie. Już od dłuższego czasu obserwuję i kibicuję wszystkim projektom Loft. To mieszkanie jednak podoba mi się najbardziej. No i jest na sprzedaż! Gdybym kiedykolwiek miała wrócić do Szczecina to na pewno to mieszkanie stałoby się moje. Nie jest zbyt duże bo tylko 69m2 …